Maciej Skorża liczy na pozyskanie zawodnika do ataku - fot. Piotr Galas / Czwartek, 2 lutego 2012 r. 23:05 Anula i Mishka - Wiadomość archiwalna "Skupiłem się na pracy z zawodnikami, których mam, niektórym zmienialiśmy też pozycje. Muszę założyć ten wariant najmniej optymistyczny, że już nikt do nas nie dołączy, pracować i szukać różnych rozwiązań z tymi zawodnikami, których mam, ale liczę, że tak nie będzie. Liczę, że kadra Legii będzie wzmocniona" - mówi Maciej Skorża."Byłem przygotowywany już od dłuższego czasu, że jednego z kluczowych zawodników będziemy musieli się pozbyć. Akurat była oferta dla Ariela, ale to jest normalna kolej rzeczy. Musieliśmy pozbyć się zawodnika - taka w tej chwili była sytuacja w klubieMoże możemy być szczęśliwi gdziekolwiekMóc zawsze i wszędzie już polegać na sobieRazem łatwiej widzieć świat jakim jestPo ciężkim dniu odreagowywać stresWsłu Środa, 28 września 2011 r. 19:15 Qbas i Mishka - Wiadomość archiwalna "Hapoel to drużyna, która lubi mieć piłkę, grać długo piłką, która bardzo dobrze radzi sobie w ataku pozycyjnym. Gorzej wygląda, kiedy ją się zepchnie do defensywy - wtedy popełnia więcej błędów. Ma w swoich szeregach wielu piłkarzy bardzo dobrze wyszkolonych technicznie, kilka indywidualności. Na pewno dwójka ofensywnych zawodników - Toto Tamuz i Damari - to ich siła napędowa" - mówi przed meczem z Hapoelem Tel Awiw Maciej Skorża. "Ja Toto Tamuza pamiętam jeszcze z rywalizacji z Beitarem Jerozolima za moich krakowskich czasów. Fajnie się rozwinął ten zawodnik, nabrał pewności siebie. Myślę, że jest to ich najgroźniejszy piłkarz w przedniej formacji. Zwracam uwagę - i na pewno państwu też się spodoba gra zawodnika z numerem 18 - Abutbul, środkowy pomocnik, który naprawdę jest takim mózgiem drużyny, i młody zawodnik, Nigeryjczyk Nosa, to jest spory talent, główna siła drużyny. W pewnym momencie obserwowaliśmy go, mieliśmy chrapkę na niego. W praktycznie każdej akcji ofensywnej bierze udział prawy obrońca, co bardzo charakterystyczne dla tej drużyny, zawodnik o nazwisku Canada. On się nie zatrzymuje, jest w każdej akcji w polu karnym przeciwnika. To jest naprawdę imponujące" - ocenia Skorża. "Gramy przed własną publicznością, u siebie. Zrobimy wszystko - i taki będzie nasz plan - żeby zepchnąć przeciwnika do defensywy, nie dać im tej piłki i jak najwięcej stworzyć sytuacji. Nasza skuteczność nie jest najlepsza, dlatego musimy stworzyć dużo sytuacji" - dodaje trener. "W pierwszej kolejce nie udało nam się zdobyć punktu. Mając w perspektywie jeszcze pięć spotkań, brak trzech punktów w jutrzejszym meczu na pewno będzie dla nas problemem i postawi nas w bardzo złej sytuacji, nie jeszcze beznadziejnej, ale nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie zdobyli... nie walczyli o te 3 punkty" - przyznaje Skorża. "Jeżeli chcemy marzyć o awansie, dwa zwycięstwa u siebie są niezbędne, a najlepiej komplet. Gdzie jak gdzie, ale przed własną publicznością, z przeciwnikiem, który przez wszystkich fachowców wskazywany jest jako dla nas teoretycznie najłatwiejszy, chociaż dla nas nie będzie to łatwy mecz, jeżeli nie poradzimy sobie z tą drużyną, będziemy mieli duże problemy, żeby awansować" - mówi. "Hapoel gra piłkę techniczną - długo utrzymuje się przy piłce - u nas gra się bardziej siłowo. Liczę, że ta konfrontacja będzie jednak na naszą korzyść" - analizuje Skorża. "Mam dobre wiadomości - stan zdrowia zawodników uległ znacznej poprawie. Do mojej dyspozycji są wszyscy zawodnicy poza Michalem Hubnikiem i Jakubem Koseckim. Pozostali są zdrowi i gotowi do gry. Trudno na tym poziomie przygotować coś, co zaskoczy przeciwnika. W grupie Ligi Europy wszyscy znają się na wylot, analizują wszystkie mecze ligowe i pucharowe. Proszę się nie spodziewać wielkiej niespodzianki, wielkiej rewolucji. Drużyna zaczyna grać coraz lepiej, znowu dobrze funkcjonować. Nie chcę za bardzo w tym mechanizmie grzebać, chcę, żeby to dalej dobrze funkcjonowało. Tam trzeba tylko dodać smaru troszeczkę, nie potrzeba wielkich interwencji" - mówi trener Legii. "Podejdziemy do tego spotkania tak samo jak do poprzedniego. Mamy świadomość siły rywala, ale jak w każdym meczu walczymy o zwycięstwo - powiedział kapitan izraelskiej drużyny Shay Abutbul. Lyrics, Meaning & Videos: Znów Pada Deszcz (SzUsty Blend), Wciąż Za Tobą Tęsknie (BraKe Blend), Byłaś Jedyną (BraKe Blend), Znów Pada Deszcz, Zn體 Pada Deszcz (SzUsty Blend), Bonson x Skor - Znów Pada Deszcz, Wciąż Za Tobą SEBASTIAN Powoli wsadziłem go do wypełnionej wodą wanny, po czym wycofałem się do drzwi. -Jak będziesz potrzebował pomocy, nie wstydź się mnie zawołać- powiedziałem spokojnie, po czym wycofałem się z pomieszczenia, przymykając drzwi. Biedny dzieciak, żeby nawet nie mieć siły wejść samodzielnie do wanny, albo chociażby zdjąć z siebie ubrań... Przejmujące współczucie ogarnęło moje serce gdy ponownie pomyślałem, o tym jak musi się czuć. Gdyby mój syn znalazł się w podobnej sytuacji.. nie .. Nie jestem w stanie sobie tego nawet wyobrazić... Wzdychając usiadłem na pobliskim krześle, żeby w razie potrzeby usłyszeć wołanie Damiana. -Sebastian..- po mniej więcej piętnastu minutach, usłyszałem jego cichy głos dochodzący zza drzwi. Szybko podniosłem się i bez wahania wkroczyłem do pomieszczenia. Chłopak siedział zawstydzony w wannie, z której wcześniej spuścił już wodę. -Mógłbyś mi podać ręcznik?- zapytał unikając mojego spojrzenia. Wiedziałem, że czuje się niezręcznie. W końcu siedzi kompletnie nagi przy parę lat starszym mężczyźnie, już pomijając fakt, że jestem jego nauczycielem... Patrzyłem więc tylko na jego twarz, próbując powstrzymać się od puszczenia zmartwionego spojrzenia w kierunku jego posiniaczałego ciała. Trzeba będzie go później od nowa wysmarować maśćmi przeciwbólowymi... -A dasz radę się w ogóle nim wytrzeć?- zapytałem powiątpiejąco, zbliżając się do niego z ręcznikiem w dłoni. Nie otrzymałem jednak żadnej odpowiedzi. I tak nie musiałem.. "Nie da rady..." dobrze to wiedziałem..- Podniosę cię i postawie na posadzce- powiedziałem szybko wyjmując go z Spróbuj się nie chwiać i stać prosto, a ja cię wytrę. Damian posłusznie wyprostował się, opierając się jedną ręką o ścianę i wlepił wzrok w kafelki pod nogami, aby nie musieć na mnie patrzeć. Dokładnie wysuszyłem jego ciało, próbując zrobić to równocześnie jak najszybciej, po czym zawiązałem na nim ręcznik i podniosłem go wynosząc z łazienki. ********************************************************************************* DAMIAN Wstydziłem się choć wiedziałem, że on i tak nie patrzy na moje ciało w sposób w który chciałbym aby na nie patrzył. Gdy tylko położył mnie spowrotem na łóżku, podszedł do pobliskiej szafy i wyjął kilka ubrań, w które następnie mnie ubrał. Z bielizną co prawda poradziłem sobie sam, pośród miliona jęknięć i stęków... Chciałem przynajmniej jedną rzecz zrobić samodzielnie. Później wyjął dobrze mi już znane maście i bandaże, po czym już drugi raz dzisiejszego dnia począł zajmować się moimi siniakami, podwijając moją bluzkę do góry. -Dziękuję- wyszeptałem, gdy po chwili skończył już opatrywanie i po prostu siedział koło łóżka, wpatrując się we mnie się stało?- zapytałem gdy po dłuższej chwili w pomieszczeniu nadal panowała tylko głucha cisza. -Czy...- odezwał sie lecz nagły pisk odwrócił naszą uwagę. Do pokoju wpadł roześmiany Kamilek z trzema dużymi misiami w ręku. Chichocząc wskoczył na łóżko oddając nam po jednym misiu. -Pobawmy się!!- krzyknął siadając koło mnie z Skoro nie możesz sie ruszać bo masz kuku, możemy się pobawić tutaj.. -A w co chcesz się bawić?-zapytałem z ciekawością wpatrując się w podarowanego mi misia. Był średniej wielkości, brązowy z małą ciemną łatą na lewym oku. Za to miś którego otrzymał Sebastian, był cały czarny, aż dziwne jak bardzo do niego pasował. Zafascynowany patrzyłem jak z uśmiechem tarmosi misia i macha nim Kamilkowi tuż przed twarzą, na co Kamilek śmieje się i chowa za moją ręką. -W dom- zachichotał ponownie gdy Sebastian zamachał mu misiem przed będziesz mamą, tata będzie tatą a ja synkiem- powiedział i usiadł mi na kolanach udając, że wspina się misiem na wielką górę z kołdry. Usmiechnąłem się i skinąłem głową przyłączając się do zabawy. Kamilek naprawdę był wspaniałym dzieckiem. Gdybym kiedykolwiek chciał związać się z dziewczyną co jest raczej niemożliwe, i mieć dzieci.. Chciałbym mieć syna takiego jak on. ****************************************************** SEBASTIAN Po zabawie położyłem Kamilka spać w jego pokoju, i zostawiłem śpiącego już Damiana w swojej sypialni. Po czym poszedłem do salonu i położyłem się na kanapie. Z samego rana wstałem i zrobiłem jajecznicę oraz spokojnym krokiem skierowałem się w stronę reszty domu obudzić swoich podopiecznych. Damian nadal ledwo stał na nogach, lecz widać było że czuje się lepiej niż wczoraj. W sumie jeśli chodził powoli, to nie miał problemu z utrzymaniem równowagi. Dzisiejsza pobudka była bardzo przyjemna. Śniadanie jedliśmy w miłej atmosferze żartów i chichotów Kamilka, gdy nagle dosyć brutalne walenie w drzwi przerwało nam naszą sielankę. -Pójdę sprawdzić kto to...- stwierdziłem, szybko podnosząc się z miejsca i kierując w kierunku drzwi wejściowych. Z głębokim westchnieniem otworzyłem drzwi mierząc przybyłego mężczyznę spojrzeniem. -Z kim ma..?-zapytałem urywając w połowie gdy rozpoznałem stojącego naprzeciwko mnie Czemu zawdzięczam przyjemność pana obecności?- zapytałem zdenerwowany patrząc na widocznie wkurzonego grubego mężczyznę. Bez wątpienia osobą właśnie przede mną stojącą był nie kto inny a ojciec Damiana. -Niech pan nie udaje kretyna..- warknął na co ja otworzyłem szerzej oczy wielce zszokowany jego postawą. Nie zdążyłem nawet w pełni wyjść z szoku gdy poczułem jak odepchnął mnie w bok i szybkim krokiem wszedł do mojego domu. -Co pan robi?!- wrzasnąłem zdenerwowany gdy rozjuszony wpadł do kuchni stając przed przestraszonym Damianem. -Gówno to cię obchodzi!-wrzasnął na mnie, po czym brutalnie złapał Damiana za ramiona i cisnął nim w pobliską ścianę, przygniatając go do niej swoim ciężarem. Nawet z odległości kilku metrów czuć było od niego wyraźną woń alkoholu...Stałem jak sparaliżowany obserwując wydzierającego się mężczyznę.. -Ty kurewska cioto!! Czy nie nauczyłem cię przez te lata, że masz się kurwa nigdzie nie szlajać?! Co ty sobie myślisz?! Że znajdziesz sobie jebanego frajera, dasz mu dupy, a on cię przede mną ukryje?!-widziałem jak ponownie wali jego ramionami w ścianę i nagła fala wściekłości jaka mnie ogarnęła widząc jego skrzywioną z bólu twarz i słysząc te wszystkie wulgarne słowa ze strony jego własnego ojca, podbiegłem do nich i gwałtownym ruchem odsunąłem faceta na bok. -To jest pański syn! Jak pan śmie tak się do niego zwracać!- wrzasnąłem nie mogąc pojąć jak można tak bardzo nienawidzić własnego syna. -Odpierol się!!- krzyknął chcąc jeszcze raz doskoczyć do Damiana. Lecz tym razem nie pozwoliłem mu zrobić nawet małego kroku w jego stronę. Sam pchnąłem go dość brutalnie na ścianę i wlepiłem w jego twarz wkurzone spojrzenie. Widziałem jak wreszcie skupia uwagę wyłącznie na mnie, a jego oczy błyszczą od ledwie wstrzymywanej furii. Kątem oka zauważyłem przestraszonego Kamilka chowającego się za kuchennym stołem. -Pan niech się lepiej nie wtrąca- warknął widocznie powstrzymując się od użycia Jeśli za chwilę, nie pozwoli mi pan wyjść z moim synem z tego domu. Po prostu zadzwonię na policję i oskarżę pana o przytrzymywanie mego syna wbrew jego woli. Powieka drgnęła mi niebezpiecznie, gdy powstrzymałem odruch uderzenia tego frajera. -Niech Pan lepiej mnie posłucha. Nie ma prawa pan wzywać na mnie policji, to ja raczej mogę wezwać ją na pana. Za wtargnięcie bez zgody do mojego mieszkania i napadnięcie mojego podopiecznego....- warknąłem powoli przybliżając się do jego A już na pewno to JA mogę wezwać na pana policję... za katowanie dziecka. Ile lat grozi za takie przestępstwo hmmm osiem? A może się mylę?! Facet drgnął zaskoczony, ale nie trwało to zbyt długo. Już po chwili spowrotem patrzył się na mnie kompletnie wkurwiony, zaciskając dłonie w pięści. -Aha no dobrze.. Więc tak tu pogrywamy? W porządku, jeszcze zobaczymy kto tu będzie mądrzejszy..-warknął z kolei znowu odwracając wzrok w kierunku siedzącego pod ścianą A ty gówniarzu, nigdy więcej nie waż się pokazywać w moim domu.. Jeśli pewnego dnia spotkamy się przypadkiem na ulicy, możesz być pewny, że wyjdziesz na tym gorzej niż kiedykolwiek.. W sumie i tak nic nie straciłem, byłeś jedynie pierdolonym ciężarem, który czasem odwdzięczał się tym, że mogłem czasami porządnie skopać mu dupę. Zdychaj sobie tutaj pieprzona cioto..- wysyczał i po drodze waląc mnie z bara, wymaszerował z mojego domu. **************************************************************************************** DAMIAN Bałem się, tak przeraźliwie bałem się, że mój ojciec zapragnie skrzywdzić kogoś poza mną. Kamilka, Sebastiana.. Czułem woń alkoholu gdy swoim potężnym cielskiem przygniatał mnie do ściany, a jedyne co widziałem to jego duże przekrwione oczy wpatrujące się we mnie z furią. Nienawidziłem go, tak bardzo nienawidziłem, a równocześnie nie mogłem nic poradzić na to, że raz po raz walił mną w ścianę wykrzykując te wszystkie słowa. Jeśli kiedykolwiek miałbym szansę mu dokopać, z przyjemnością bym z niej skorzystał. Odwdzięczył się za te wszystkie lata poniżania i udręki... Z niedalekiej odległości, słyszałem przestraszony płacz Kamilka, i tak bardzo żałowałem, że nie mogę go w tej chwili przytulić. Słyszałem kłótnię i wrzaski Sebastiana oraz mojego ojca jak przez mgłę. Nie zwracałem na nie uwagi, skupiając się na płynących po mojej twarzy łzach. Niby jego słowa do mnie nie trafiały, a jednak czułem przeraźliwy ból za kazdym razem jak otworzył usta. -Zdychaj sobie tutaj pieprzona cioto..- usłyszałem jego ostatnie słowa i trzask wejściowych drzwi. Z jękiem zwinąłem się pod ścianą, słysząc jak spanikowany Sebastian zaczyna uspokajać zaszlochanego Kamilka.. Biedny maluch, musiał być świadkiem całego zdarzenia.. To moja wina, że płacze. To moja wina, że się przestraszył i to moja wina, że Sebastian musiał kłócić się z ojcem...Wszystko moja wina.. -Damian?- usłyszałem ostrożny głos Sebastiana gdzieś w moim pobliżu. -Damian?? Nie mogłem odpowiedzieć, ledwo starczało mi sił na krztuszenie się własnymi łzami. Czułem jego dłoń klępiącą mnie pocieszająco po plecach. -Nie masz czym się martwić, on juz tu nie wróci.. -..... -Już nigdy nie będziesz musiał go znosić, wreszcie będziesz miał normalne życie.. -Normalne życie?! Co ty nazywasz normalnym życiem?? Bycie bezdomnym? Nie rozumiesz?! Ja nie mam ani domu, ani pieniędzy ani nawet własnych rzeczy! Dla mnie to koniec..- wykrzyczałem z trudem przełykając Nie mam innej rodziny, nie mam gdzie iść.. Czułem jak silne dłonie zaciskają się niemal boleśnie na moim ramieniu, zmuszając mnie do podniesienia wzroku. -Przecież masz gdzie mieszkać.. Dopóki nie wyjdziesz na swoje, zostaniesz u mnie. W końcu jestem twoim opiekunem. "Opiekunem, właśnie.. Problem jest w tym że dla mnie się na niego nie nadajesz, bo wcale na ciebie tak nie patrzę"pomyślałem krzywiąc się lekko. -I jak ty to sobie wyobrażasz?! Nie zarabiasz dużo, pewnie masz problem z opiekowaniem się własnym synem, a teraz na karku będziesz miał jeszcze mnie.. To nie jest takie proste- wyjąkałem czując ponownie zbliżające się Tak się nie da, będę dla was tylko ciężarem... Słyszałem głuche pacnięcie gdy czyjeś ciało usiadło koło mnie na podłodze i poczułem jak silne ramiona unoszą mnie i kładą na swoich kolanach. Doceniałem jego pocieszenie, choć za każdym razem gdy mnie dotykał, czułem przeszywający mnie ból. -Jesteś zwykłym dzieckiem, a nie ciężarem.. Przecież nie mogę ci pozwolić mieszkać na ulicy.. Zostaniesz tutaj i koniec, a poza tym twoja obecność nie jest problemem. Kamilek często musi zostawać sam na dłużej, gdy ja zostanę w szkole, ty mógłbyś się nim opiekować. To byłoby bardzo pomocne..A o pieniądze nie ma co się martwić, bo wcale aż tak mało nie zarabiam.. Rozumiesz? Wziąłem głęboki wdech powoli trawiąc jego słowa. -Dobrze mogę tu zostać, ale muszę zacząć pracować, przynajmniej płaciłbym wam za wynajem jakiegoś pokoju albo coś... Sebastian zmierzył mnie zimnym spojrzeniem. -Chyba sobie kpisz?! Nie będziesz pracował, nie ma nawet takiej opcji. Zostajesz tu i opiekujesz się Kamilkiem tyle wystarczy, zrozumiałeś? -Tak zrozumiałem- odparłem po części zadowolony, a po części dziwnie smutny. Tak dużo dla mnie zrobił, a ja nawet nie mam jak się odwdzięczyć. -Zostajesz?- usłyszałem cichy głosik po mojej drugiej stronie. -Wygląda na to, że tak- powiedziałem z lekkim poczuciem winy patrząc na zaschnięte już ślady łez na policzkach malca. Kamilek jednak tym razem nic nie powiedział. Zdziwiło mnie to trochę, bo zazwyczaj paplał jak najęty, ale tym razem stał tylko a jego oczy stawały się coraz bardziej szkliste. -To dobrze, nie wracaj już do tego złego pana- wyszlochał pocierając małymi piąstkami zapłakane Nigdzie nie odchodź- zawył wieszając mi się na szyi. Moje serce zabiło szybciej ogarnięte czułością gdy czułem przy sobie te małe kochane ciałko, które chciało abym z nimi został. Chciało abym ich nie opuszczał. Po raz pierwszy czułem, że ktoś naprawdę pragnie abym istniał. Że ktoś naprawdę pragnie mojej obecności. Po raz pierwszy poczułem, że może wszystko się jeszcze ułoży.
Discover and play music albums featuring Dżem x Sokół - lęk to mój dom (szUsty blend) by srevn1. on desktop and mobile.
Sesja taka bez sensu… Dlaczego uważam porównywanie się za całkowicie bezwartościowe zachowanie? Bo nie da się porównać jabłka i ogórka. Zawsze będą tacy, którzy będą kochali jabłka bardziej niż ogórki oraz tacy, którzy na samą myśl o mizerii zapominają o istnieniu jabłek. Norma. Ale to nie znaczy, że jabłko jest lepsze od ogórka, ani też tego, że ogórek jest lepszy od jabłka. Są po prostu inne. Więc oceniając się, staramy się szukać wspólnego mianownika. Jebs, jesteśmy w jednej klasie, więc porównajmy się pod kątem wyników w nauce. Krok bliżej prawdy, ale wciąż daleko. Bo możemy porównać ogórka i jabłko patrząc na kryterium zawartości soli mineralnych. 1:0 dla ogórka. Ale zmieniamy kryterium na witaminy i… jabłko rozkłada ogórka na łopatki. To co, może porównamy które jest najlepsze w byciu podłużnym a które w byciu okrągłym? Jasne, możemy ale… to nas w żaden sposób nie wzbogaca. Bo jabłko jest fajne jako jabłko, a ogórek jako ogórek. Ogórkowa… zjadłabym. Wracając do owego nieszczęsnego ogórka – skoro to są dwa całkiem inne, odrębne byty…dlaczego mamy je porównywać? Nawet jeśli porównamy te sole mineralne, to przecież czynniki które decydują o ich zawartości są całkiem inne. Na jednych z ciekawszych praktyk w szkole, zmieniłam całe swoje podejście do edukacji. Poprosiłam w sekretariacie, aby przydzielili mi nauczyciela, od którego najwięcej się nauczę. Chodziło o klasy trzecie. Szybko zasugerowano mi wtedy panią Jaskólską, niesamowitą nauczycielkę. I na dzień dobry, wchodząc do ponad trzydziestoosobowej klasy słyszę, że to dziecko ma zespół aspergera, tu jest dziewczynka z mutyzmem selektywnym, są 3 osoby z ADHD, kilku dyslektyków a to dziecko chodzi do psychologa. Byłam przerażona! A szczęka mi opadła, kiedy okazało się, że pani Jaskólska to uśmiechnięta, drobna kobieta, chodząca na bardzo wysokich obcasach. Genialnie ogarniała klasę, stosowała niezwykle różnorodne metody i formy pracy, śpiewała piosenki, wymyślała gry. To było dla mnie coś niezwykłego. Bo dopiero wtedy dotarło do mnie sedno sprawy – że nie ma żadnego wspólnego mianownika, do którego dałoby się sprowadzić te wszystkie dzieci. One są różne, każde z nich jest inne. I to w tym tkwi ich siła. Bo niby jak mam ocenić czytanie na głos u dziewczynki, która ma mutyzm selektywny tą samą miarą, jaką ocenia się czytanie u chłopca z inteligenckiej rodziny, który urodził się z książką w ręku? Porównując się z innymi, ignorujemy cały PROCES, który doprowadził do tego, że dana osoba osiąga lepsze rezultaty jakiegoś działania niż my. A to przecież proces jest kluczowy 😉 Zawsze będą tacy, którzy robią coś lepiej oraz tacy, co robią to gorzej. A zamiast porównywać się, aby czuć się od kogoś lepiej…warto zadać sobie pytanie: – Jakie działania mogły doprowadzić tę osobę do takiej sytuacji? Co mogę zrobić, aby mnie to nie spotkało? A zamiast porównywać się by czuć się gorzej…warto zadać sobie pytanie: – Co takiego robi ta osoba, że osiąga tak dobre efekty? Czego mogę się nauczyć z jej podejścia i jak to wykorzystam w swoim życiu? Polecam, naprawdę zmienia optykę! A przede wszystkim – zaakceptujmy to, że jedni z nas są jabłkami, a inni ogórkami czy malinami. Zamiast z tym walczyć i wartościować lepsze-gorsze… może spróbujmy połączyć siły i zrobić smoothie albo sałatkę? ________ U mnie sesja 😉 Jutro ważny egzamin i jeszcze jeden w piątek. Ściskam kciuki za wszystkich walczących! Na koniec chciałam jeszcze podzielić się prezentacją, na rozluźnienie 🙂 _________
| Ужаճуц ևвኒнιйищы оመаդէմаኡ | Цሸморсեզև и |
|---|---|
| Υካаዳибро дотахըгу ψаቪеձ | Цኄչорዣ ιжι к |
| А б | Рсучուсаդо ιлибухυ |
| Дኢвեбрիтሃ ፃуло | Зелущеδ ጀጧпсиρ |
Małpa x Skor Lyrics, Song Meanings & Music Videos: Poczuj To Co Ja (SzUsty Blend), Kwiaty 2 (SzUsty Blend)
Miłość szczęśliwaWisława SzymborskaMiłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,czy to poważne, czy to pożyteczne -co świat ma z dwojga ludzi,którzy nie widzą świata?Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,że tak stać się musiało - w nagrodę za co?za nic;światło pada znikąd -dlaczego właśnie na tych, a nie na innych?Czy to obraża sprawiedliwość? to narusza troskliwie piętrzone zasady,strąca ze szczytu morał? Narusza i na tych szczęśliwych:gdyby się chociaż maskowali trochę,udawali zgnębienie krzepiąc tym przyjaciół!Słuchajcie, jak się śmieją - językiem mówią - zrozumiałym na te ich ceremonie, ceregiele,wymyślne obowiązki względem siebie -wygląda to na zmowę za plecami ludzkości!Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło,gdyby ich przykład dał się co liczyć by mogły religie, poezje,o czym by pamiętano, czego szczęśliwa. Czy to jest konieczne?Takt i rozsądek każą milczeć o niejjako skandalu z wysokich sfer dziatki rodzą się bez jej nie zdołałaby zaludnić ziemi,zdarza się przecież ludzie nie znający miłości szczęśliwejtwierdzą, że nigdy nie ma miłości tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.Skor x Christina Aguilera - Płatki (SzUsty Blend) Nic, Naprawdę Nic (SzUsty x Dżony Blend) - Kękę x Małpa x HuczuHucz "[KęKę:] Źle umeblowany kwadrat Tam słuchała rapu Dużo machów, kumpeli wokół Mało czasu Trochę długów u chłopaków Częstych hajsu brak Facet jej nie zadowalał Ale samej strach Była z nim Jak popiła z nim"
Bonson x Pezet x Małolat x Edzio - Znów Jestem Sam (BraKe Blend) Gdy Odchodzi Miłość (BraKe x KJN Blend) - Rover x Vixen "Zapytaj ulic, gdzie mnie znajdziesz W bruku poszukaj śladu zmartwień Nim wrócę do domu, zasnąć obok, w pokoju Rano, gdy skoczysz z mordą Przycisnę szybę Twoją głową Powiem, że chce żyć osobno!
Potrzebujesz szybszego ładowania wideo? Załóż konto CDA Premium i nie trać czasu na wczytywanie. Aktywuj teraz, a 14 dni otrzymasz gratis! Aktywuj konto premium Dlaczego widzę ten komunikat? CDA nie limituje przepustowości oraz transferu danych. W godzinach wieczornych może zdarzyć się jednak, iż ilość użytkowników przekracza możliwości naszych serwerów wideo. Wówczas odbiór może być zakłócony, a plik wideo może ładować się dłużej niż opcji CDA Premium gwarantujemy, iż przepustowości i transferu nie braknie dla żadnego użytkownika. Zarejestruj swoje konto premium już teraz! Włącz dostęp do 10561 znakomitych filmów i seriali w mniej niż 2 minuty! Nowe, wygodne metody aktywacji. Komentarze do: Skor x Małpa x Buka - Pozwól Mi 2 (SzUsty Blend). mp4 Autoodtwarzanie następnego wideo Ostatnio komentowane:
Lyrics, Song Meanings, Videos, Full Albums & Bios: Nie Mam Sił (Nathis Blend), Boimy Się Uczuć, Stygmaty Życia [LUCEK Blend], Chodź Odlecimy Gdzieś (KuKiS Blend), Boimy Się Uczuć 2 (BraKe Blend), Kiedyś Przyjdzie Taki Dzień 2 (BraKe Blend), Where
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.'' Od: Angelaaaa :* 1. Za co kochasz siatkówkę/sport? Siatkówkę kocham za te wszystkie emocje, które mogę przeżyć, za wygrane mecze, za walkę do końca, za to, że jest pięknym sportem i według mnie powinna być sportem narodoowym ♥ 2. Największe marzenie? Jak na razie to moim największym marzeniem jest spotać się z moim przyjacielem z internetu. 3. Ulubiony klub? Asseco Resovia Rzeszów i ZAKSA Kędzierzyn - Koźle ♥ 4. Jak opiszesz siebie w trzech zdaniach? Jestem bardzo zwariowaną osobą. W szkole nawet dobrze się uczę. Czasami mam bardzo głupie pomysły. 5. Spotykasz swojego ulubionego siatkarza w swoim rodzinnym mieście, co robisz? Hmm... zapewne podeszłabym i poprosiła o autograf i zdjęcie ;) 6. Jakiego siatkarza/sportowca cenisz najbardziej? Michała Kubiaka mimo iż nie jest moim ulubionym siatkarzem cenię go najbardziej. 7. Ulubiony film? Nie mam ulubionego, ale najlepszy jaki do tej pory obejrzałąm to"Niezgodna". 8. Ulubiona bajka z dzieciństwa? ♥ 9. Dlaczego zdecydowałaś się pisać bloga? Zanim zaczęłam pisać to czytałam wiele innych, ciekawych blogów i postanowiłam też zacząć pisać, zobaczyć jak to wygląda. 10. Co lubisz robić w wolnym czasie? Lubię grać w siatkówkę, spotykać się ze znajomymi i słuchać muzyki. 11. Ulubiony muzyk i piosenka? Uwielbiam KaeN'a, ale też uwielbiam słuchać blendów i nie mam ulubionej piosenki dlatego moją playlistę przedstawię :) ... Bonson x Planet ANM - Wciąż ją kocham... (Voodoo Blend) Bonson x Skor - Wciąż Za Tobą Tęsknię (BraKe Blend) Bonson x TMK aka Piekielny - Złamane Serce (BraKe Blend) Buka x Skor - Kiedy Nie Ma Ciebie (BraKe Blend) Buka x Skor x Ben Cocks - Miało Być Tak Pięknie (Nathis Blend) HuczuHucz x Skor x Eps Primore - Kochamy Ranić... Kartky - Wciąż Cię Kocham Emily (Nathis Blend) Onar x Haju x Edzio x TMK aka Piekielny - Daj Mi Siłę (Nathis Blend) Paluch x Kękę x Kartky - Mamy Dosyć Walki (BraKe Blend) Planet ANM x Gedz x Skor - Sorry (BraKe Blend) Planet ANM x TMK aka Piekielny x Skor - Boimy Się Uczuć (BraKe Blend) Rahim x Planet ANM x Skor x Rover -Chce Być Przy Tobie (BraKe Blend) Rover x Skor x Osa x Planet ANM - Poczuj To Co Ja (Nathis Blend) Skor - Lećmy (SzUsty Blend) Skor x Christina Aguilera - Płatki ( SzUsty Blend) Skor x Małpa x Paluch - Mam Już Dość (BraKe Blend) Skor x Mati x Buka x Angelika Vee - Usłysz Mnie (BraKe Blend) Słoń x Planet ANM - Nikt jej nie znał (Trolik Blend) Sulin - Między mną a Tobą Tałi x Bonson - Wszystko Mogło Być Inaczej (Nathis Blend) Tałi x TMK aka Piekielny x Bonson - Gdy Nie Ma Ciebie (Nathis Blend) - Łap Marzenia Od: zeberka 1. Jaka jest Twoja pozycja na boisku? Głównie przyjęcie. 2. Twój wymarzony numer na koszulce? Oczywiście, że 11 ♥ 3. Czego oczekujesz od życia? W sumie to chyba niczego :) jest Twoja ulubiona para wśród siatkarzy i ich wybranek? No oczywiście, że Fabian Drzyzga i Monika Król ♥ ♥ ♥ 5. Dlaczego właśnie siatkówka? Bo to jest najpiękniejszy sport w jaki kiedykolwiek grałam *,* reprezentacja zagraniczna, klub Plusligi i Orlenligi oraz zagraniczny klub męski i damski? * USA ♥ * Asseco Resovia Rzeszów i ZAKSA Kędzierzyn - Koźle ♥ * Impel Wrocław * tam gdzie Kubi i Kuraś jest obecie :) * nie mam 7. Co robisz w wolnym czasie? Gram w siatkówkę, spotykam się ze znajomymi i słucham muzyki. 8. Czy interesujesz się innym sportem niż siatkówka? Tak, a są to skoki narciarskie. sportowca? Na świecie nie ma ideałów ;) 10. Wolisz Mikasy czy Molteny? Molteny 11. Szczęśliwy nuemrek? Nie mam takiego. najlepszym kapOd: Wiki:*Siata 1. Byłaś kiedyś na jakimś meczu, jeśli tak to kto grał? Byłam, był to mecz ZAKSY Kędzierzyn - Koźle ze Stalem(?) Nysą 2. Kto był najlepszym kapitanem reprezentacji Polski? Według mnie był i dalej jest Michał Kubiak ♥ 3. Oglądasz pierwszy mecz w Twoim życiu, który z siatkarzy jako pierwszy zdobywa Twoją sympatię? Kiedy po raz pierwszy oglądałam mecz reprezentacji Polski moją sympatię zdobył Bartek Kurek ;) 4. Ulubiona piosenka? Nie mam takiej, a moja obecna playlista jest u góry. 5. Ulubiona pozycja siatkarska? Libero i przyjęcie ♥ 6. Najlepszy film? ,, Niezgodna " 7. Komedia czy horror? Nienawidzę horrorów także komedia. 8. Największe marzenie? Spotkać się z moim przyjacielem z internetu. 9. Najlepszy siatkraz? Fabian Drzyzga ♥ 10. Co wywołuje u Ciebie wzruszenie? Ojj... dużo takich rzeczy jest :) Ale jedną z nich są komedie romantyczne :) 11. Czego nie lubisz? Nie lubię jak ktoś kłamie. Od: 1. Opisz siebie w dwóch słowach. Zwariowana, inteligenta (chyba xD) 2. Czym się interesujesz? Siatkówką i skokami narciarskimi. 3. Ulubiony klub? Asseco Resovia Rzeszów i ZAKSA Kędzierzyn - Koźle ♥ 4. Kolor oczu? Brązowy. 5. Co lubisz w ludziach, a czego w nich nie znosisz? Hmm... lubię jak są szczerzy i mają poczucie humoru oraz dystans do siebie i nie obrażają się o każdy głupi żart. Nie lubię z kolei jak są chamsy, kłamią i bawią się uczuciami innych. 6. Możesz mieć magiczną moc, jaką wyboierasz? Wybrałabym niewidzialność :D Bo mogłabym wchodzić na mecze nie zauważona xD 7. Ulubiony film, serial, książka? Film: Nie mam ulubionego, ale najbardziiej spodobał mi się dotychczas film ,, Niezgodna" Serial: Kocham ,, Pamiętniki Wampirów" ♥ Książka: Polecam całą trylogię ,, Drżenie" cz. 2 ,, Niepokój" ,,Ukojenie" cytat, motto. ,, Nie można za bardzo otwierać się na ludzi, bo przyjdzie taki moment, że Cię sprzedadzą." ~ Michał Kubiak♥ 9. Opowiedz o blogu, który najbardziej zapadł Ci w pamięć. Był to blog o autriackim skoczku narciarskim - Stefanie Krafcie. Do miejscowości gdzie mieszkał i uczył się Stefan przeprowdziła się pewna dziewczyna...Miała na imię Ingrid. Okazało się, że będzie chodzić ze Stefanem do jednej klasy i mieszka obok niego. Dziewczynie spodobał się chlopak, ale jej przyjaciółka ostrzegała ją przed Kraftem... Coś tam się później wydarzyło i chyba nie byli już razem i potem ona umarła czy coś takiego...Cudo *-* Naprawdę polecam tego bloga, jeśli ktoś by chciał poczytać to linka wstawię w komentarzu ;) 10. Link do instagrama, fb, bloga. Instagrama nie mam, fb wolałabym tutaj nie podawać, a do bloga po co? :) 11. Twój autorytet? Michał Kubiak Ja natomiast nie nominuję nikogo. ****************************** Witam! Przepraszam, przepraszam i jeszcze raz przepraszam! Wiem, że bardzo długo nie było tutaj rozdziału :( Ale mam dla was dobrą informację. Rozdział 22 właśnie piszę także prawdopodobnie jutro powinien być. Po 22 rozdziale będzie niestety epilog :/ Alee...! Nie martwcie się, bo będę pisać z innymi osobami 3 inne blogi :) Linkki podam jak je stworzymy, a teraz idę pisać rozdział... Do zobaczenia :* .