podsumowanie. nie wiedząc, co zrobić, gdy dziecko budzi się z histerycznym płaczem, wystarczy, aby każda mama poczuła się przytłoczona. I tak, czasami wszystko, co możesz zrobić, to po prostu być przy niej przez jej dyskomfort. ale można jeszcze wskazać powody, dla których budzi się z płaczem., Może rozwija lęk separacyjny i

Porady naszych EkspertówCórka od samego początku była bardzo wrażliwa i nieśmiała. Przechodziliśmy już różne etapy: bała się dorosłych, dzieci - to w pewnym stopniu udało nam się pokonać, nie reaguje płaczem, ale trudno jej się przyłączyć do zabawy nawet z dziećmi, które zna. Nadal panicznie boi się burzy i wszelkich owadów. To potrafię zrozumieć i staram się ją wspierać. Ale nie potrafię zrozumieć płaczów z byle powodu i nie wiem jak na nie reagować. A płacze w różnych sytuacjach, np. nie chce się myć, nie chce iść spać, coś jej nie wychodzi i tak prawie codziennie. Najwięcej płaczów jest rano podczas przygotowań do przedszkola i wieczorem, gdy trzeba iść spać. W chwili obecnej wprowadziliśmy kary za płacze (nie ma oglądania bajki, lub czytania książeczki przed snem), natomiast za dobre zachowanie bardzo chwalimy i może obejrzeć bajki czy czytamy przed snem. Nie wiem czy dobrze robimy - proszę mi poradzić, bo nie chcemy wpędzić ją w jakąś nerwicę. Dodatkową informacją, być może ważną, jest to, że mamy druga córkę 2-letnią i ja zostaję z nią w domu. Niby nie ma widocznej zazdrości, ale prawie co 5 min starsza córka mówi: "kocham Cię" ja oczywiście odpowiadam, że ją też bardzo kocham i tulę ją. Tłumaczę też, że gdy ona była mała to tez z nią w domu zostawałam, aż do pójścia do przedszkola. Kaśka Dzień Dobry Z opisanej przez Pani sytuacji wnioskuję, że musi być Państwu trudno. Dobrze, że próbujecie Państwo znaleźć odpowiedni sposób postępowania z córeczką. Właściwe jest wzmacnianie oczekiwanych zachowań, ale nie wprowadzałabym kar za płacz. Jest on formą komunikatu, prawdopodobnie w opisanych przez Panią sytuacjach córeczce jest trudno i dlatego płacze. Mówi nam w ten sposób "Jest mi źle". Być może chce zwrócić na siebie Pani uwagę. Jeśli wiąże Pani sytuację poranną z zazdrością o młodszą córeczkę to być może warto byłoby wprowadzić specjalny czas tylko z mamą dla starszej córki. Z tego co Pani pisze wnioskuję, że córka charakteryzuje się dużą wrażliwością. Niepokojące są jej trudności społeczne. Proponowałabym wizytę u psychologa. Pozdrawiam, Maria Ziółkowska Portal ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego problemu. Po zgłoszeniu pytania, zostanie ono po akceptacji redakcji umieszczone wraz z odpowiedzią konkretnego eksperta. Gdy dziecko płacze, jest smutne, rodzic od razu odczuwa potrzebę ukojenia smutku. Pierwsze słowa, które cisną się na usta to te, które sami słyszeliśmy wiele razy: “nie płacz”. Jednak ten komunikat nie jest dla malucha wspierający. Dziecko odczuwa dyskomfort lub czuje potrzebę płaczu, ale dostaje komunikat, że rodzice mają
„Moje dziecko wymusza” mam wrażenie, że to zdanie ostatnio przewija się najczęściej na facebookowych grupach dla mam. Wymuszają zabawki, noszenie na rękach i wszystko inne płaczem i krzykiem. Z lekkim przerażeniem obserwuje poradę: konsekwentnie ignoruj i dumne mamy, którym udało się oduczyć swoje dzieci tego niecnego czynu!Zacznijmy od skreślenia słowa wymusza. Doskonale rozumiem co ludzie mają na myśli kiedy go używają, ale jest ono nacechowane negatywnie, a to od razu znacznie utrudnia nam sytuacje. Płacz to jedyny język jaki dzieci znają, w związku z tym, one nie wymuszają, one mówią głośno i wyraźnie, że coś jest nie tak. To, że nie raz nie rozumiemy co chcą nam przekazać jest naszym problemem, bo to my jesteśmy dorośli. Więcej o tym pisałam w tekście „czy Twój niemowlak Tobą manipuluje”.Twoje dziecko nie jest złośliweW idealnej sytuacji Twoje dziecko powiedziałoby „Mamo, właśnie przebija mi się górna jedyna, to sprawia mi ogromny ból, a kiedy nosisz mnie na rękach jest mi o wiele lepiej”, albo „W wózku nie czuje się dobrze, robi mi się niedobrze kiedy w nim jeżdżę, czy mogłabyś nieść mnie na rękach?”. Niestety, na elokwentne rozmowy przyjdzie jeszcze czas, za kilkanaście lat. Teraz to my musimy dojść do tego czy chodzi o okruszek, który wpadł w body, o ząb, czy o dziecko nie wie, że jak nie ubierze bluzy to się przeziębi, że jak wsadzi palce do kontaktu to je pokopie prąd, że jak się będzie bawiło nożem, to się skaleczy. To, że tego nie wie jest dla nas oczywiste, a jednak ciągle ktoś utrzymuje, że dziecko jest na tyle rozwinięte by wiedzieć, że jego zachowanie przyniesie określony nie wymuszaMałe dziecko nie wymusza. Ono, nie ma w sobie przekonania, że płaczem osiągnie swój cel, ono płacze, bo jest smutne, bo ma jakąś potrzebę, która nie została zaspokojona. Ono właśnie teraz potrzebuje mamy, potrzebuje się przytulić, nosić, bawić, zwiedzać. Ty mu odmawiasz, a ono cierpi. Ty też wkurzasz się kiedy mąż nie ogarnie o co Ci chodzi, też Ci smutno kiedy nie było rozmiaru wymarzonej sukienki, a obiad się przypalił. Jednak Ty jesteś dorosła i lepiej lub gorzej jesteś w stanie sobie z tym więc robić?Absolutnie nie umniejszam problemowi i wiem, że sama zmiana nazewnictwa nie wystarczy. Sama jestem mamą i wiem, że ten płacz, który my odbieramy jako nieuzasadniony, bywa męczący. Co robić? Znaleźć rozwiązanie, zrozumieć potrzebę dziecka. Mój syn ma aktualnie lęk separacyjny, irytuje mnie to, ale rozumiem, że to naturalny etap. Zamiast narzekać, że wymusza, żebym cały dzień siedziała z nim, rozkładam mu matę w kuchni kiedy akurat ja chce wyciągać ze zmywarki, a kiedy On chce być na rękach wiążemy chustę, jak wtedy kiedy męczyły go kolki. Kiedy ostatnio zrobił „awanturę” że zabrałam mu pokrywkę od pudełka, którą zgarnął przez przypadek oddałam mu i jechał do babci z pokrywką w ręce. Wyglądało to zabawnie, ale w niczym nie przeszkadzało . Może właśnie w tym momencie, Franek miał potrzebę poznania nowej rzeczy? Nie zagrażało to jego zdrowiu więc się zgodziłam. Na poznawanie kontaktów się nie zgadzam, więc zamontowaliśmy odpowiednie zabezpieczenia, czasem bariery fizyczne są lepsze niż „tego nie wolno”.A więc spełniać każdą potrzebę? Nie chodzi o to by zawsze ulegać, by natychmiast po pierwszym skomleniu brać na ręce, ale też nie wolno ignorować. Dzieci owszem, przestają wtedy płakać, ale nie dlatego, że zrozumiały, że mama nie może teraz spełnić ich oczekiwań, a dlatego, że uczą się wyuczonej bezradności . Mama myśli „zrozumiał że nie będzie mną rządzić”, a dziecko zrozumiało, że jego potrzeby nie są ważne. Mechanizm wyuczonej bezradności zostaje z nami na lata, to jak jazda na rowerze, tego się nie zapomina. Z czasem, razem z naszymi dziećmi nauczymy się rozróżniać „chcę” od „potrzebuję”, a „potrzebuję” powinniśmy spełniać bez obaw, bo nie da się nikogo rozpieścić zaspokajając musi się chcieć szukać drogi do zrozumienia własnego dziecka. Twoje dziecko chce wszystko brać do buzi? Zamiast ciągle wołać „tego nieeee!”, zrozum jego potrzebę i usuń z pola widzenia niebezpieczne rzeczy. Twoje dziecko dorosło i teraz wspina się po wszystkich meblach? Wytłumacz, że nie zgadasz się na to, ale możecie pójść na plac zabaw gdzie są odpowiednie drabinki i tam zrealizuje swoją potrzebę wchodzenia co z dyscypliną i konsekwencją?Tak, odmawianie jest bardzo ważne, ale tak samo jak odpuszczanie. Odpuszczamy wtedy kiedy czujemy, że możemy. Dostosowujemy siebie i przestrzeń wtedy kiedy możemy. Jesteśmy konsekwentni wtedy kiedy musimy. „Nie kochanie, nie możesz bawić się nożem”. Rodzina to zespół i każdy w tej drużynie musi czuć się dobrze. To Ty jesteś dorosła ty ustalasz zasady i Ty wyznaczasz granice. Ty uczysz dziecko radzić sobie z emocjami, Ty tłumaczysz co wolno, a czego nie i dlaczego jest tak, a nie inaczej. Być może Twoje decyzje nie zawsze spodobają się dziecku, ale musi wiedzieć z czego one komu wchodzi na głowę?A na koniec, chwila refleksji. Czy to przypadkiem nie my chcemy by nasze dzieci tańczyły jak im zagramy? Spełniały nasze oczekiwania? Dzieci robią to samo co my, walczą o to co dla nich ważne, o swoje potrzeby. Kto częściej obstaje przy swoim? Dziecko ze swoją potrzebą zabawy, czy Ty ze swoją potrzebą obowiązków?
Witam:) Mam mały a może duży problem z moja 3letnią córeczką. A wiec moja córka wymusza wszystko płaczem kiedy np. mówię do niej za pora wyłączyć bajkę ona zaczyna płakać, kiedy próbuje jej wytłumaczyć ze nie może oglądać dużo bajek i ze pora na zabawę ona nie daje dojść mi do słowa tylko wprost żąda krzykiem i płaczem bajki. nie pomaga tłumaczenie, nie pomaga
Mam problem, który coraz bardziej przybiera na sile. Pisałam już o tym kiedyś – Szymon krzykiem wymusza pożądane dla niego zachowania otoczenia. Do niedawna skutkowało ignorowanie. Przez półtorej miesiąca nie chodził do żłobka (był w szpitalu a później miał opiekunkę). To, co się teraz dzieje to mały horror. Wszystko jest dla niego sprawą życia lub śmierci. I nie jest to już jakieś pojękiwanie. Dziś nie chiał założyć rękawiczek, chciałam je założyć mimo jego protestu, padł na podłogę i zaczął się wydzierać na całe gardło i wyginać. Wpadł w taką złość, że nie potrafiłam go uspokoić. Nic nie widział i nic nie słyszał. Darł się jak opętany, aż nie mógł złapać oddechu. Tak samo się dzieje w przypadku zakazu np. grzebania w sedesie, kociej kuwecie czy mojego “nie” odnośnie noszenia na dworzu. No właśnie – a może znacie jakieś sposoby, żeby zachęcić dziecko do chodzenia na dworzu (wózkiem ani sankami też nie lubi)? Dodam, że tu akurat tylko wygodnictwo przemawia przez małego drania. Zdarzyło Wam się, że dziecko reagowało histerią na zakaz lub nakaz?? Jak reagowałyście w takich sytuacjach?? Ania+ Szymon (lipiec 2004)

Płacz niemowlaka to jego główny sposób komunikowania się z otoczeniem, zwłaszcza wtedy, gdy dziecku coś dolega. Powody płaczu mogą być różne: od głodu i zmęczenia przez przebodźcowanie i potrzebę bliskości po problemy z brzuszkiem i ząbkowanie. Na większość rodzajów płaczu niemowlaka jest sposób.

Warto pamiętać, że dla niemowlaka i małego dziecka często jedyną formą komunikacji staje się płacz. Wraz z rozwojem mowy maluch uczy się, w jaki sposób może wyrażać swoje emocje i pragnienia, jednak czasem jest bezradny i pozostają mu tylko łzy i wrzask. Jak rozpoznać, że dziecko wymusza płaczem jakąś reakcję rodzica? Młodym rodzicom może wydawać się, że już kilkulatek wie, jak manipulować emocjami innych ludzi. Prawda prezentuje się zazwyczaj nieco inaczej. Kiedy maluch widzi, że jest w stanie osiągnąć swój cel lub zdobyć uwagę dorosłych za pomocą łez czy krzyku, zaczyna to wykorzystywać. Spełnianie zachcianek dziecka za każdym razem bywa zgubne, ponieważ może to doprowadzić do sytuacji, gdzie potrzeba jest komunikowana za pomocą wrzasku. Co robić, gdy dziecko wymusza płaczem? Jak należy postąpić, gdy dziecko wymusza płaczem? Przede wszystkim warto na początku rozpoznać potrzebę malucha – nie zawsze chodzi o zakup nowej zabawki czy obejrzenie kreskówki, niekiedy za pomocą krzyku kilkulatek stara się po prostu zwrócić na siebie uwagę. Czasem lepiej jest się zgodzić na coś, niż stawiać kolejne granice i wprowadzać zakazy. Dziecko dopiero poznaje świat, nie można ograniczać jego chęci eksploracji rzeczywistości wyłącznie ze względu na własną wygodę. Czy krzyk na wymuszające dziecko jest dobrym wyjściem? Krzyk na wymuszające dziecko nie jest najlepszym rozwiązaniem. Maluch, widząc rodzica, który musi podnieść ton głosu, by osiągnąć swój cel, utwierdza się w przekonaniu, że to jedyny właściwy sposób spełniania swoich zachcianek. Wrzask bywa odbierany jako bezradność, dlatego trzeba zdecydować się na spokojną i prostą rozmowę, opartą na krótkich komunikatach. Zamiast wprowadzać nowe zakazy, warto konkretnie wskazywać na to, co dziecko ma zrobić. W ten sposób maluch uczy się, w jaki sposób komunikować swoje potrzeby oraz jak funkcjonować w społeczeństwie. Dyscyplina dziecka W opinii wielu dorosłych podstawowym elementem wychowania powinna być dyscyplina dziecka. Dobrze jest zwrócić uwagę na sposób prowadzenia rozmowy z maluchem. Zamiast używać zakazów i ciągłego mówienia „nie rób tego, tego nie wolno”, lepiej skupić się na prostym przekazie i konkretnym wskazywaniu, dlaczego dana rzecz nie jest dozwolona. Na początku takie działanie może nie przynieść pożądanego efektu, jednak wciąż należy pamiętać, że maluch dopiero uczy się komunikacji z innymi. Jeśli dziecko wymusza płaczem, trzeba mieć na uwadze, że zakazywanie wszystkiego w imię dyscypliny i kindersztuby nie jest najlepszym wyjściem. Dziecko może poczuć się stłamszone lub uznać, że jego starania nie przynoszą żadnego efektu i nie jest ono w stanie zadowolić rodziców. Dziecko wymusza płaczem – o czym warto pamiętać? Przytulenie, zwrócenie uwagi czy przyzwolenie na zrobienie czegoś nowego to nie spełnianie zachcianek dziecka, a świadome rodzicielstwo. Mały człowiek nie zawsze wie, w jaki sposób ma wyrazić swoje uczucia czy pragnienia i wydaje mu się, że jedynym wyjściem pozostaje płacz. Dzieci za wzór stawiają sobie dorosłych – jeśli rodzice nie potrafią ze sobą rozmawiać, a wszystkie problemy rozwiązują krzykiem i awanturą, nie należy się dziwić, że maluchy postępują podobnie. Jeśli dziecko wymusza płaczem, dobrze jest przede wszystkim rozpoznać potrzebę, którą w ten sposób wyraża, oraz starać się na nią odpowiedzieć za pomocą prostego komunikatu. Podstawowym zadaniem rodzica jest zapewnienie poczucia bezpieczeństwa, szkrab powinien czuć się kochany i akceptowany. ADHD jest zaburzeniem neurorozwojowym, którego dokładna przyczyna jest ciągle nieznana. Wśród czynników mogących mieć wpływ na występowanie nadpobudliwości wymienia się: Czynniki dziedziczne — około ¼ dzieci z ADHD pochodzi z rodzin, w których wystąpiło już takie zaburzenie. Dzieci marudzą. Jęczą. Płaczą. Zamiast tracić głowę, pomóż płaczliwemu dziecku lepiej wyrażać swoje emocje i potrzeby. Przeczytaj, jak to zrobić. Moje dziecko marudzi. Nie stale, ale ma takie dni, kiedy jęczy przez cały dzień. Nic mu się nie podoba. Muszę przyznać, że moja cierpliwość jest wtedy wystawiona na ciężką próbę. Kiedy na kolejną rzecz dziecko reaguje niezadowoleniem i jękami, mam ochotę uciec gdzie pieprz rośnie! "Nie jęcz!" - chciałabym mu powiedzieć, ale wiem, że nie tędy droga. Przecież musi być jakiś powód tego marudzenia, prawda? Może to etap rozwoju, może jest zmęczone, a może zaraz rozłoży go jakaś choroba... Mogą to być zęby, może to być głód, a może za dużo bodźców – powodów marudzenia u dziecka jest wiele. A może po prostu ma zły dzień, jak każdy z nas? Bez względu na powód, spędzanie czasu z jęczącym dzieckiem nie należy do łatwych zadań. Wiesz, o czym mówię? Jestem pewna, że tak! Dlatego zastanówmy się wspólnie, co robić, żeby dziecko przestało tyle marudzić. Kiedy dziecko jęczy: poproś, żeby powiedziało to inaczej Dziecko nawet nie jest świadome tego, że marudzi. Pokaż mu na przykładzie różnicę między jęczącą wypowiedzią, a prośbą wyrażoną miłym tonem: "Czy mogę napić się soczku?" zamiast "ja chcę pić!!!". Poćwiczcie to na różnych przykładach, najlepiej w spokojnej chwili, kiedy dziecko nie jest zmęczone. Następnym razem, kiedy znowu zacznie jęczeć, przypomnij mu o waszym ćwiczeniu. Gdy mój syn jęczącym głosem mówi: "Chce mi się pić!", powstrzymuję złość i mówię: "Kochanie, powiedz to normalnie: "Mamo, chce mi się pić". Powtarzamy to w różnych sytuacjach, zawsze proszę, żeby powiedziało to samo, ale bez jęków. Ta metoda często działa. Kiedy dziecko marudzi: reaguj Gdy dziecko jest marudne przez cały dzień, kusi nas, żeby ignorować jego zachowanie. To nie jest dobry pomysł. Żeby nauczyć dziecko właściwej komunikacji z innymi ludźmi, musisz reagować. Ignorowanie dziecka w takich chwilach, sprawi tylko, że będzie jeszcze bardziej płaczliwe. Poproś, żeby powiedziało ci, co czuje, nazwij jego emocje, pokaż na przykładzie, jak to się robi. Kiedy dziecko jest płaczliwe: znajdź przyczynę Nie złość się, kiedy twoje dziecko marudzi i jest płaczliwe. Przyjrzyj się mu i spróbuj znaleźć przyczynę: może jest głodne? Może jest mu zimno albo chce mu się spać? Może za długo oglądało bajki? Kiedy uda ci się znaleźć powód jego złego humoru, zadbaj o to, by jego potrzeby fizjologiczne zostały zaspokojone: nakarm, jeśli jest głodne, pomóż odpocząć, jeśli zmęczone, itd. Pozytywne wzmocnienie: chwal Często zwracamy uwagę na niewłaściwe zachowania, a zapominamy chwalić za pozytywne, uznając, że są normą. Tymczasem bardzo skuteczną metodą wychowawczą jest zwracanie uwagi na pozytywne zachowania dziecka. Dlatego, kiedy twój przedszkolak następnym razem poprosi o wodę bez jęku, powiedz: "Ale ładnie poprosiłeś! Podoba mi się to!", "Lubię, kiedy mówisz tym tonem", itp. Przydziel dziecku zadanie Jeśli podejrzewasz, że marudzenie dziecka w danym momencie wynika z nudy, wymyśl mu jakieś zajęcie. Podczas zakupów pozwól mu wybrać owoce albo wyjmować produkty na kasę, w domu zaangażuj go w coś, czym się akurat zajmujesz – pozwól nakryć do stołu, pomóc w wyjmowaniu prania z pralki itd. Poświęć mu czas Smutna prawda jest taka, że czasami nasze dzieci są marudne i płaczliwe, bo potrzebują naszego czasu i uwagi. I o ile nie można od mamy oczekiwać, że jej uwaga będzie poświęcona dziecku przez 24 godziny na dobę, warto znaleźć czas, żeby się z dzieckiem pobawić, przeczytać mu książkę, zagrać w grę planszową. Jeśli widzisz, że twoje dziecko ma kiepski humor, poświęć mu czas. To może zdziałać cuda! Zobacz: 12 sposobów na marudę Co robić, gdy dziecko cię złości? Poznaj sposoby na nerwy Jesteś mamą i nie wyrabiasz na zakrętach? Przeczytaj! Nie czekałabym np. kilku godzin, ponieważ dziecko ma pamięć krótką i kontekstową, zatem za kilka godzin może nawet nie pamiętać danego zdarzenia, a już tym bardziej tego, o co mu wówczas chodziło. Kiedy dziecko jest starsze (np.4-5 lat), można spróbować przywołać ten nieprzyjemny incydent kilka godzin później, przy okazji od Agnieszka 9 stycznia, 2019, 8:17 pm 279 Wyświetleń Co zrobić, kiedy dziecko płaczem lub krzykiem próbuje wymusić coś na Tobie? Czy można denerwować dziecko? Jak się zachować w takiej sytuacji? Te pytania nurtują nie jednego rodzica. Odpowiedzi na nie znajdziecie w materiale Marioli Kurczyńskiej. dommamaporadyrodzicerodzicielstwowychowaniewymuszanie Co o tym myślisz? 18 punktów Dobre! Mało ciekawe Total votes: 1 Upvotes: 0 Upvotes percentage: Downvotes: 1 Downvotes percentage: See more Poprzedni artykuł Jak ćwiczyć czytanie z dzieckiem, aby go nie zniechęcić? Następny artykuł Jeż z gliny samoutwardzalnej DIY Dodaj komentarz Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Noszenie na rękach – co zrobić, jeśli dziecko wciąż o nie prosi? Najprostszym rozwiązaniem byłoby skorzystanie z wolnych chwil, gdy maluch śpi. W ten sposób będziesz w stanie wykonywać zadania bez problemów. Wadą tej opcji jest to, że kiedy dziecko śpi, Ty również chcesz odpocząć.
O dzieciach, które od wczesnego niemowlęctwa wymuszają płaczem dosłownie wszystko, krążą już legendy. Bo wiadomo – dziecko wymusza płaczem noszenie na rękach. Dziecko wymusza płaczem spanie w jednym łóżku, bujanie i karmienie o 3 w nocy, kiedy to normalny człowiek…oh, wait – matka nie jest normalnym człowiekiem. Rodzimy się i co dalej? Każde dziecko rodzi się z potrzebami: zapewnienia pokarmu, snu, bliskości i poczucia bezpieczeństwa. I albo to wszystko otrzyma od osoby, od której jest zależne, czyli najczęściej od mamy lub taty albo zginie. Jego przetrwanie w 100% zależy od innej osoby, a jedyną metodą komunikacji jest płacz. Zatem jeśli dziecko wymusza płaczem i to dziecko dopiero się urodziło, ma pół roku, rok, dwa lata, to nadal jest to sposób wezwania pomocy, pokazania uczuć, wyrażenie potrzeby – jakiejkolwiek potrzeby, która nie została zaspokojona. Nazywanie tego wymuszeniem jest nawet nie nadużyciem, a złą interpretacją i nazewnictwem. Trzylatek w sklepie. Widzę jak krążę z moimi chłopcami między sklepowymi półkami. Trochę huragan, trochę trzęsienie ziemi. Nagle na jednej z półek stoi TO – produkt z postacią z Psiego Patrolu. W głowie już słyszę piosenkę tytułową, a gdzieś na wysokości uda głośne KUP! Prawdopodobnie nie musisz sobie tego wyobrażać, bo skoro czytasz ten wpis – Twoje dziecko też ma za sobą takie akcje. Są dwa wyjścia z tej sytuacji: Kupujesz, bo masz do tego prawo. Masz pełne prawo do spełniania próśb swojego dziecka. Prawdopodobnie wtedy obędzie się bez płaczu i krzyku (pojawi się co najwyżej przy kolejnym produkcie). Masz budżet, masz ochotę, masz dziecko i masz prawo. Pamiętaj, bo o tym mało kto wspomina. Wszędzie przeczytasz, że musisz odmówić, ale guzik prawda – wcale nie musisz. Nie kupujesz. I wyobraź sobie, że do tego też masz prawo! Ale najgorsze, co można zrobić w tej sytuacji, to odwracanie uwagi dziecka i skierowanie jej na coś innego (maluch może to odczytać, jako ignorowanie jego potrzeb i uczuć, to droga na skróty). Innym złym rozwiązaniem, jest wykłócanie się z dzieckiem o to czyja racja jest najczyjsza. Krótko mówiąc: on chce, ty nie, więc stoisz i kłócisz się z maluchem. Można pomóc trzylatkowi w trudnych emocjach. Jak? Po pierwsze trzeba je nazwać, okazać zrozumienie, być blisko i podążać za dzieckiem. To znaczy, że można je przytulać, głaskać i do niego mówić lub odsunąć się odrobinę, jeśli dziecko nie chce tej bliskości. Bardzo często dziecko w tym wieku potrafi i pokazuje, jakiej przestrzeni własnej potrzebuje. Pamiętaj, że o ile dorosły machnie ręką na silną potrzebę kupienia sobie nowej błyskotki, o tyle dziecko nie potrafi jeszcze ogarniać zależności, z jakimi się spotyka. Nie rozumie pojęcia „za chwilę”, nie potrafi przenieść swoich pragnień na czas przyszły. Co tak naprawdę robisz, kiedy to Twoje dziecko „wymusza”? Czy jesteś konsekwentna? Czy reagujesz dokładnie tak, jak oczekuje maluch? Jeśli za pierwszym, drugim i trzecim razem po piętnastominutowej tyradzie sklepowej zwanej „MAMA KUP MI” faktycznie kupujesz, chociaż nie masz na to kasy, po prostu dla świętego spokoju – jaki komunikat dajesz dziecku? Przepraszam za ten oskarżycielski ton, sama nie jestem bez winy, bo parę razy uległam i czkawką odbija mi się do tej pory. Podobnie jest zresztą w domu. Rozmawiałam z panią psycholog o wybuchach złości dzieci i otrzymałam od niej potwierdzenie tego, co konsekwentnie robię: jeśli sytuacja na ulicy/w domu/sklepie/gdziekolwiek zagraża bezpieczeństwu lub zdrowiu, nigdy nie ulegam. Jeśli jednak mogę na coś pozwolić, nie muszę upierać się przy swoim zdaniu. Bardzo ułatwia życie – polecam! O jakich sytuacjach mowa? Choćby wspólne pichcenie, którego rodzice czasem unikają ze względu na towarzyszący mu bałagan. Boimy się wbijania jajek, mieszania i wszystkiego, co nie jest zgodnie z planem. Jeśli jednak przestawimy tryb „nie wolno” na „dlaczego nie”, bałagan zejdzie na dalszy plan, a my nie będziemy tymi wiecznie złymi policjantami. Dziecko wymusza płacze. Jest trudno, ale co robić? Kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że nie kupując i nie ulegając nie wyrządzasz dziecku żadnej krzywdy, radzenie sobie z takimi kryzysowymi sytuacjami staje się o wiele prostsze. Szczególnie trudne są, jak to pięknie nazwałam, huragany w miejscach publicznych. Boimy się oceny innych i niejako wystawiamy, bo głośne dziecko w przestrzeni publicznej jest wyraźnie zauważalne. Możesz je zabrać w ustronne miejsce i postępować, jak opisałam wcześniej. Ten czas trzeba przetrzymać, choć serce pęka. Co czuje dziecko, któremu odmawiasz? Czuje się zawiedzione, smutne, ignorowane, niezadowolone, rozżalone. Naszym zadaniem jest AKCEPTACJA tych uczuć, choć nie należą do przyjemnych. I tą akceptacją zakończę, bo ona jest dla mnie kwintesencją rodzicielstwa pełnego bliskości, zrozumienia i miłości. Podobał Ci się ten wpis? Polub go i udostępnij swoim znajomym <3 Inne wpisy związane z dziećmi: 1. Niegrzeczne dzieci.
Gdy dziecko płacze w przedszkolu najważniejsze jest aby dowiedzieć się co jest tego przyczyną. Niezbędna będzie rozmowa z nauczycielką i przede wszystkim z samym maluchem. Sytuacje w których dzieci płaczą w przedszkolu są bardzo częste i nie powinny być powodem do niepokoju pod warunkiem, że odnajdziemy przyczynę.

Zaczął się już okres, kiedy duże centra handlowe przepełniają się rodzinami i nie tylko. Widać kłótnie rodzeństwa, trudne zachowania dzieci, które coś chcą i wymuszają, to płaczem itp. Dostaje od Was pytania jak poradzić sobie w takich sytuacjach, gdy dziecko zachowuje się źle w publicznym miejscu. Pytania w stylu: jak poradzić sobie z tą presją otoczenia, które obserwuje i komentuje, mówi, jaką jestem matka lub ojcem. Mówią, że dziecko zakłóca spokój w sklepie itd. Co jest kluczowe dla rozwiązania tej sytuacji? Ja zawsze pytam: kogo wychowujesz? Swoje dziecko, czy tych wszystkich ludzi, którzy Cie nie znają a obserwują i komentują? Ludzie już tak mają, że będą oceniać nie znając Ciebie i dziecka ani całej zaistniałej sytuacji. Lepiej skupić się na dziecku a nie na otoczeniu. Ważniejsze jest dobro dziecko a nie, co ludzie sobie pomyślą. Ci, co krytykują, raczej nie pomogą. Dla rodzica ważne jest, by myślał długoterminowo, a nie tylko, by załagodzić obecną sytuację, bo nauczy dziecko jak ma się zachowywać, kiedy coś chce. Jeśli jest taki problem, to sam nie zniknie. Uleganie dziecku, gdy coś wymusza, uczy go, by tak się zachowywało. Dzieci mają coś takiego, że zauważa jak dorosły czuję się niepewnie w takiej sytuacji i zaczynają to wykorzystywać, byś w końcu uległ(a) Jak poradzić sobie z wymuszaniem dziecka? Nie ma jednej magicznej metody, która sprawi, że dziecko przestanie wymuszać, kiedy już taka sytuacja wystąpi. Jeśli raz czy dwa nie ulegniesz w takiej sytuacji, dziecko będzie wiedziało, że nie tędy droga i przestanie tak robić. A ci, co zwykle komentują zapomną o wszystkim. Presja otoczenia może się wydawać ogromna, jednak dla dobra dziecka warto zrzucić z siebie ten wstyd i skupić się wyłącznie na dziecku, które jest ważniejsze niż tłum obcych. Pisałem artykuł o tym, gdy dziecko chce coś ze sklepu. Link znajdziesz na końcu tego artykułu. Kopiące dziecko w centrum Ostatnio widziałem, jak w centrum handlowe 5 letnie dziecko kopało obojga rodziców. Było widać, że rodzice bardzo przejmowali się tym, co pomyślą inni i jak oni odbierają całą sytuację. Dlatego chcieli sprawiać pozory, że nic się nie dzieje i jak dziecko ich kopało uśmiechali się, by wyglądało to, jak zabawa, że niby panują nad sytuacją. Tak jednak nie było. Pisałem w ostatnim artykule, że jak dorosły się uśmiecha, to dziecko myśli, że robi dobrze. W takiej sytuacji dziecko faktycznie myślało, że to zabawa i jak będzie chciało się bawić w domu, to kopanie będzie dla niego dobrym pomysłem. Na końcu mama wzięła pięcioletnie dziecko na ręce i cała rodzina wyszła ze sklepu. Podszedłem do nich, przedstawiłem się i zapytałem, dlaczego na to pozwalają, by dziecko tak ich traktowało? Byli zakłopotani i powiedzieli, że nie wiedzą jak się zachować w takiej sytuacji przy ludziach. Chwile porozmawialiśmy i powiedziałem, że jeśli tego nie zmienia za parę lat trudno będzie opanować dziecko, które będzie większe i silniejsze. Na koniec zostawiłem im swoją wizytówkę i powiedziałem, że mogę im pomóc. Razem udało się nam wygasić te zachowania. Teraz maluch już tak się nie zachowuje i można spokojnie z nim wyjść do sklepu. Rodzice nie chcą być oceniani Rodzice często chcą pokazać, że niby panują nas sytuacja, jednak ich zachowanie uczy dziecko, że ono tak ma się zachowywać. To wynika z ich bezradności i z tego, że nikt nie lubi być ocenianym. Wystarczy, że jest trudna sytuacja z dzieckiem, z którą trzeba sobie poradzić. Rzadko takie sytuacje powstają tylko w sklepie. Jeśli występują w sklepie w domu często jest podobnie. Co konkretnie zrobić jak dziecko wymusza? Dobrą metodą jest powiedzenie dziecku, co będziemy robić w sklepie, jeszcze przed wyjściem z domu lub wejściem do sklepu (lub to i to). Co będziemy oglądać, a co kupować. Jeśli będzie grzeczne to w nagrodę możemy iść obejrzeć zabawki lub pobawić się w domu w coś fajnego. Jeśli się zachowuje źle, to należy z nim usiąść i przeczekać aż się uspokoi. To prosta i skuteczna metoda z tych, których mogę tu opisać. Wiele osób oczekuję, że dostanie ode mnie magiczne zaklęcie, które sprawi, że dziecko będzie nagle grzeczne, ale to tak nie działa. Wychowanie, to cały proces a nad takimi zachowaniami trzeba pracować. Nie załatwi się tego jednym słowem czy zdaniem. A Ty, jakie miałaś/łeś sytuację z dzieckiem w miejscu publicznym? Napisz poniżej w komentarzu lub e-mailu do mnie. Pozdrawiam Marcin Raszka Poniżej masz obiecany link do artykułu: Gdy Dziecko Chce Coś Ze Sklepu – Kliknij Tu i Przeczytaj Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do moich bezpłatnych poradników. Kliknij tu aby przeczytać

Przede wszystkim musisz wiedzieć, że dziecko nie płacze żeby zrobić Ci na złość! Szybkie reagowanie na płacz sprawia, że o wiele łatwiej jest je uspokoić. Według badań, dzieci, które nie są pozostawiane same sobie „do wypłakania”, są w przyszłości spokojniejsze. Reaguj. Dziecko nic na Tobie nie wymusza, ono prosi o pomoc!

Płacz to nieodłączny element dzieciństwa każdego malucha. Na początku swojego życia maleństwo nie umie się komunikować ze światem w żaden inny sposób. Jest to dla niego naturalne i tylko tak może dać znać, że czegoś potrzebuje lub że coś mu przeszkadza. Jego płacz nie ma na celu pokazania Ci, że jesteś złą matką. Co zatem próbuje Ci przekazać? W jaki sposób możesz mu pomóc? Każde zdrowe niemowlę płacze. Jedno robi to znacznie częściej od drugiego, głównie ze względu na temperament. Gdyby noworodki umiały mówić, z pewnością wybierałyby tę formę komunikacji. Niestety nie umieją i radzą sobie na swój sposób, najczęściej płaczem. Młodzi rodzice szybko uczą się rozpoznawać poszczególne rodzaje płaczu. Już po pierwszych odgłosach wydanych przez maluszka wiedzą o jaką potrzebę może chodzić. Powodów do płaczu może być dużo. Spróbujmy rozszyfrować płacz dziecka w zależności od wieku, w jakim się znajduje. Płacz noworodka (0-6 miesięcy) 1 Kolka Jedna z nieprzyjemnych dolegliwości, które dokuczają niemowlętom. Cierpi na nią ponad połowa niemowląt. Bolesne skurcze jelit potrafią dać się we znaki nawet osobie dorosłej, a co dopiero takiemu małemu szkrabowi. Atakowi kolki towarzyszy twardy brzuszek, niemowlę podkurcza też nóżki. Jego płacz jest głośny, gwałtowny i może trwać nawet kilka godzin. Co robić? Najważniejsza jest cierpliwość. Niektórym niemowlętom pomagają masarze, innym leki, szum, noszenie na rękach. Jednak najlepszym lekarstwem na kolkę jest czas. Zarówno noworodek, jak i rodzice muszą przetrwać ten ciężki okres do momentu pełnego usprawnienia funkcjonowania układu pokarmowego u maluszka. Dowiedz się więcej na temat kolki niemowlęcej 2 Głód “Głodny” płacz rodzice wychwytują od razu. Niemowlę we właściwy sobie sposób daje znać, że przyszła pora karmienia. “Jakiekolwiek opóźnienia w podaniu posiłku są niedopuszczalne – brzuszek jest pusty tu i teraz i należy go natychmiast napełnić, w innym przypadku, droga Mamo, zacznę krzyczeć jeszcze głośniej!”. Płacz niemowląt wywołany z powodu głodu, to najczęstszy płacz z jakim przyjdzie się zmagać młodym rodzicom. Co robić? Dostarcz maluszkowi to, czego potrzebuje, czyli pokarm. Karm go tak często, jak tego potrzebuje. Sprawdź: Więcej informacji na temat karmienia niemowlaka 3 Mokra pieluszka i dyskomfort Maluszek płaczem daje znać, że czas na zmianę pieluchy. Jeśli ma sucho i jest najedzony, a pomimo tego żałośnie popłakuje, sprawdź czy nic mu nie przeszkadza. Nierówny szew czy wystająca metka lub podwinięty kaftanik mogą wywoływać dyskomfort, który wywołuje płacz. Co robić? Regularnie sprawdzaj pieluszkę niemowlaka. Mimo, że każde dziecko jest inne, to uśrednia się, że pieluszkę należy zmieniać co 2-3 godziny w ciągu dnia i co 3-4 godziny w nocy. Plus oczywiście na żądanie maluszka i po każdej kupce. Sprawdź: Szczegółowy poradnik, który pokazuje jak przewijać niemowlaka krok po kroku 3 Emocje Nawet taki mały człowiek odczuwa już cały szereg emocji. Może się zirytować lub zdenerwować, często nawet błahostką, podobnie jak dorosły. Rozdrażnienie natychmiast objawia się płaczem. Co robić? Rozdrażnienie może być wywołane nadmiarem bodźców. Chroń maluszka przed nimi. Nie narażaj go na nadmiar jasnego światła, dźwięków oraz tłumy gości nad jego kołyską. 4 Nuda Odwrotnością nadmiaru bodźców może być ich całkowite wyeliminowanie. Maluszek może zacząć kwilić, gdy zwyczajnie się nudzi. Leżenie przez dłuższy czas w pustym łóżeczku, gdzie nic się nie dzieje może się nie spodobać niemowlęciu, które szybko da temu wyraz protestującym płaczem. Co robić? Dotykaj, gugaj, pokazuj nowe faktury, głaszcz. Rób wszystko to, co może zaangażować, ale jednocześnie nie przytłaczać niemowlaka. 5 Samotność i strach Malutkie dzieci czują silną potrzebę bliskości rodziców. Rozległa przestrzeń wokół nich jest dla nich nowością. Dotychczas spędzały bezpiecznie czas w ciasnym wnętrzu brzucha mamy. Nieograniczona ilość miejsca wokół niemowląt je przeraża, dlatego dobrze czują się, gdy ktoś jest w ich bezpośrednim towarzystwie, a najlepiej i najbezpieczniej jest w ramionach mamy czy taty. Co robić? Bądź blisko dziecka. Przytulaj, głaszcz, mów do niego. 6 Nieodpowiednia temperatura Malutkie dzieci są niezwykle wrażliwe na temperaturę. Bardzo szybko marzną lub się przegrzewają. Gdy dziecku jest za ciepło lub za zimno, to zakomunikuje to właśnie przez płacz. Co robić? Regularnie sprawdzaj temperaturę ciała niemowlaka. Najlepiej robić to poprzez dotknięcie karku. Powinien on być ciepły, ale suchy. 7 Zmęczenie Jeżeli dorosły jest bardzo zmęczony, to zazwyczaj staje się nie do zniesienia. To samo zjawisko występuje u noworodków. Jeżeli mimo karmienia dziecko nie zasnęło, to najprawdopodobniej zacznie płakać. Co robić? Zanim odłożysz dziecko do kołyski lub łóżeczka, spróbuj je wyciszyć. Możesz to zrobić przez przytulenie lub głaskanie. 8 Choroba Płacz niemowlaka może być pierwszym objawem rozwijającej się w jego organizmie choroby. Co robić? Jeżeli masz pewność, że płacz nie jest wywołany żadnym z poprzednich punktów, to sprawdź, czy u dziecka nie występuje gorączka, nie ma kataru/zapchanego noska, czy nie szarpie uszka, itp. Jeżeli zauważysz inne niepokojące objawy – skonsultuj się z lekarzem. Płacz niemowlaka (6-12 miesięcy) 1 Ząbki Jeżeli oprócz płaczu lub pojękiwania u Twojego malucha występuje silne ślinienie, a maluch wkłada sobie ciągle rączki do buzi, to może oznaczać ząbkowanie. U niektórych dzieci jest ono bardziej bolesne, a u innych mniej. Zwykle jednak towarzyszy mu płacz. Co robić? Daj dziecku schłodzony gryzak. Posmaruj mu dziąsła łagodzącym żelem. Poznaj: 3 sprawdzone rady stomatologa na bolesne ząbkowanie niemowląt 2 Coś nie wyszło Starsze niemowlaki bardzo często płaczą, gdy im się coś nie uda. Na przykład nie chwycą odpowiednio zabawki, nie mogą się podnieść lub usiąść. Co robić? Przede wszystkim nie wyręczaj malucha. Nie narażaj go na frustrację. Nie podnoś mu poprzeczki zbyt wysoko i w sposób delikatny próbuj mu pomóc w osiągnięciu danego celu (przysuń zabawkę, ułóż go w bardziej odpowiedniej dla danego manewru pozycji). Dziecko się zanosi O ile zwykły płacz jest na porządku dziennym, to jego długie trwanie może doprowadzić do eskalowania i frustracji malucha. Dziecko może wpaść wtedy w bezdech, który nazywany jest zanoszeniem się od płaczu. Wygląda to bardzo groźnie i może mieć groźne konsekwencje. Maluch sinieje na buzi lub staje się mocno czerwony, nie jest w stanie złapać oddechu, płacz milknie, a dziecko się pręży i nieruchomieje. Zanoszenie się dziecka: przyczyny Zanoszenie się dziecka (bezdech afektywny) wywołane jest najczęściej bodźcem emocjonalnym, którym może być strach, złość lub frustracja lub bólowym. Co ważne, bodziec bólowy wcale nie musi być mocny. Istnieją także teorie, w których uważa się, że zanoszenie może być dziedziczne. Zaobserwowano rodziny, w których występują wrodzone predyspozycje do zanoszenia się dziecka. Co zrobić, gdy dziecko się zanosi? Należy szybko interweniować. W takiej sytuacji zachowajcie zimną krew i nie panikujcie. Najważniejsze jest wytrącenie dziecka z tego stanu histerii. Jeżeli leży – wyjmij malucha z łóżeczka. Delikatnie dmuchnij dziecku w usta lub spryskaj twarz zimną wodą. To powinno skutecznie przywrócić go do równowagi i złapania głębokiego oddechu. Jeśli nie ma poprawy to spróbuj dziecko delikatnie klepnąć w pośladki. Pomocne może również być niezbyt mocne uszczypnięcie. Nie bój się, nie zrobisz dziecku krzywdy, a chwilowy niewielki ból sprawi, że maluch złapie oddech. Skutki zanoszenia się niemowlaka Skutki zanoszenia się maluszka mogą być opłakane. W najgorszych wypadkach może dojść nawet do omdlenia. Jest to tak zwany bezdech afektywny. Najpierw jest silny płacz, który jest efektem jednego z bodźców (strach, ból, złość), następnie następuje utrata przytomności. Napady bezdechu afektywnego nie przytrafiają się podczas snu. Alienacja rodzicielska - przestępstwo. W skrajnych przypadkach można również rozważyć zastosowanie art. 207 Kodeksu karnego, który penalizuje przestępstwo znęcania się. Zachowanie rodzica względem dziecka musi jednak wypełniać znamiona tego przestępstwa, aby przypisać mu odpowiedzialność karną.

123rf Dziecko rzuca się na podłogę, wierzga nogami, wali pięściami, krzyczy wniebogłosy, niszczy zabawki, bije, gryzie, pluje… Przerażające? Dla większości rodziców na pewno tak. To ciężka próba, podczas której należy zachować spokój. Czy to jest w ogóle możliwe? Bezradność Atak złości u małego dziecka wywołuje spory stres i poczucie bezradności u dorosłego. Mimo że rodzice regularnie wymieniają się takimi doświadczeniami, zderzenie się z wydarzeniem twarzą w twarz niemalże zawsze paraliżuje. W gabinetach specjalistów i psychologów dziecięcych coraz więcej rodziców pyta, co robić i jak reagować. Niektórzy próbują się też dowiedzieć, jak temu zapobiec i jak uniknąć – niestety, napady złości to norma u każdego dwulatka. Jest to rzecz wpisana w jego (zdrowy) rozwój. Na kolejnym sklajdzie zobaczysz WIDEO Zobacz też: Olivia Wilde skrytykowana za pocałowanie syna w usta. “To nie jest dobre dla niego”

Dlatego, gdy zauważysz, że dziecko kłamie i nie wiesz, jak reagować na kłamstwa, poszukaj profesjonalnej pomocy. Oczywiście początkowo problem może się wydawać błahy, można „brać go na przeczekanie” albo po prostu ignorować. Jednak do czasu, bo potem to, co „zamiecione pod dywan”, ujrzy światło dzienne.

Witam. Przede wszystkim zachęcam do skontaktowania się z psychologiem dziecięcym, aby znaleźć najlepszy sposób i nauczyć się, jak reagować w takich sytuacjach, aby nie wzmacniać zachowania dziecka, tylko je wygaszać. Podejrzewam, że niewielki nawet płacz sprawiał, że nie miała Pani "siły" odmówić czegoś dziecku, tylko spełniała zachciankę lub potrzebę. W sytuacji, gdy podjęła Pani próbę przeczekania płaczu, nasilał się i wówczas znów Pani ulegała, co sprawiło, że maluch doskonale wyspecjalizował się w otrzymywaniu tego, co chce. Pozdrawiam
Umiejętnie zawiązana chusta to świetny sposób na noszenie niemowlaka. Wiele mam ceni sobie to rozwiązanie. Obejrzyj filmik i dowiedz się, jak wiązać chustę. Mgr Aurelia Grzmot-Bilska Pedagog , Bydgoszcz. 69 poziom zaufania. Witam, Dziecko na pewno jest z Panią silnie związane.
Porady naszych EkspertówDzień dobry, mój problem polega na tym, ze prawie 4-letni synek wymusza wszystko "płaczem". W zasadzie, jeśli coś jest nie po jego myśli - potrafi wyć. Łzy mu nie lecą tylko wydaje z siebie odgłosy jakby płakał, by wymusić to, co chce dostać. W trakcie takiego zachowania nie daje dojść do słowa, by mu coś wytłumaczyć, bo zaczyna "płakać" jeszcze głośniej. Zostawienie go samego na 10-15 min. też raczej nic nie daje, bo ani się nie uspokoi ani po tym czasie nie chce rozmawiać. Jak zaprzestać takiemu zachowaniu? Jesteśmy z mężem konsekwentni, jeśli na coś się nie zgadzamy to nawet po takim udawanym płaczu tego nie dostanie. Mimo to potrafi tak "płakać" przez godzinę. Agnieszka Szanowna Pani Agnieszko, jeśli rzeczywiście jesteście Państwo konsekwentni, należy z Synem udać się do psychologa, który sprawdzi, czy problem tkwi w nadreaktywności emocjonalnej dziecka, czy też dotyczy w ogóle trudności z przyjmowaniem i respektowaniem reguł społecznych i nawiązywaniem relacji z dorosłymi i rówieśnikami. Do chwili diagnozy radzę tylko nie próbować tłumaczyć dziecku sytuacji w momencie eskalacji buntu - wtedy można tylko powtarzać niezbyt często "nie wolno, nie pozwalam". Można także spróbować w chwili narastania buntu trzymać dziecko za ręce i przyciskać jak w mocnym "cześć" (chodzi o to, aby przez bodźce czuciowe nie straciło kontaktu z Państwem). Próbę tłumaczenia (raczej krótkiego - bardziej w postaci przekazanej reguły) podjąć można dopiero po tym, jak dziecko się uspokoi. Pozdrawiam, Marta Korendo Portal ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego problemu. Po zgłoszeniu pytania, zostanie ono po akceptacji redakcji umieszczone wraz z odpowiedzią konkretnego eksperta.
Zawsze dotrzymuj umowy i obietnicy. Gdy rozmawiasz z dzieckiem poświęć mu maksymalną ilość uwagi. Patrz mu w oczy, słuchaj go uważnie, skupiaj się tylko na rozmowie. Odłóż inne czynności na bok - tak, aby dziecko czuło się ważne i słuchane. Dzięki temu zaspokoi swoją potrzebę kontaktu z innymi ludźmi.
Płacz jest sposobem komunikowania się niemowląt ze światem. Małe dzieci nie potrafią jeszcze mówić, dlatego swoje pragnienia i potrzeby wyrażają poprzez płacz. Starsze dzieci również płaczą, kiedy im źle, kiedy ktoś je krzywdzi, nie szanuje ich albo lekceważy. Inne wręcz histeryzują, by wymusić realizację żądań, np. na osobach dorosłych. Płacz dziecka może świadczyć o jego złym samopoczuciu, chorobie lub spadku nastroju. Jak rozpoznać, co wyraża nasza pociecha poprzez płacz i jak reagować, gdy dziecko płacze? Zobacz film: "Jak twój maluszek rozwija się w brzuchu?" spis treści 1. Płacz jako metoda komunikacji 2. Jak reagować na płacz dziecka? 1. Płacz jako metoda komunikacji Kiedy małe dziecko płacze, rodzice najczęściej wpadają w panikę, nie wiedząc jak pomóc małemu brzdącowi. Zachodzą w głowę, o co może chodzić, co robią źle, czy dziecku dzieje się straszna krzywda. Płacz jednak nie zawsze zwiastuje najgorsze. Może być po prostu sygnałem, by ktoś zaczął się interesować maluszkiem. Małe dzieci nie lubią nudy i monotonii. Bardzo zależy im na bliskości i poczuciu, że są w centrum zainteresowania. Trzymiesięczne dzieci płaczą dość często. Co może komunikować ich płacz? Chcę jeść! – dziecko głodne, to dziecko złe. Kiedy maluch płacze, możesz spróbować nakarmić je piersią albo dać butelkę z kaszką. Jest mi za gorąco lub za zimno! – maluchy są wrażliwe na zmiany temperatury. Dorosły może nawet nie odczuć subtelnych wahań temperatury, ale na pewno odczuje to niemowlę. Chcę towarzystwa! – małe dzieci nie lubią być same. One pragną bliskości rodziców. Chcą być przytulane, dotykane, głaskane. Chcą, żeby do nich mówiono i uśmiechano się. Bardzo szybko uspakajają się na rękach u mamy albo kiedy słyszą jej głos. Kiedy malec płacze, weź je na ręce i pokołysz. Mam kolkę! – dziecko może płakać ze względu na kolkę dziecięcą. Wówczas płacz jest przeraźliwy, przerywany. Dziecko pręży się, podkurcza nóżki, robi się czerwone i strasznie krzyczy. Najlepiej wziąć wówczas szkraba na ręce, pomasować twardy brzuszek albo położyć ciepłe okłady. Czasami ból uśmierzają nieco herbatki przeciwko kolkom. Mam mokrą pieluszkę! – maluszki mogą płakać ze względu na dyskomfort, kiedy nasiusiają w pieluszkę, mają podrażnioną skórę pupy albo uwiera je pielucha. Wystarczy przewinąć dziecko i maluch często się uspokaja. Jestem chory! – zły nastrój i samopoczucie to symptomy choroby. Dziecko reaguje płaczem, kiedy coś je boli. Warto sprawdzić, czy maluch nie ma gorączki, a w razie wątpliwości udać się do pediatry. Być może dziecko jest na coś uczulone. Rosną mi ząbki! – pięcio-, sześciomiesięczne dzieci mogą płakać ze względu na wyrzynające się zęby. Można wówczas posmarować dziąsła specjalnym żelem przeciwbólowym. Nudzi mi się! – żadne dziecko nie lubi leżeć godzinami w tym samym miejscu, w tej samej pozycji. Może zacząć cicho kwilić, by ktoś zainteresował się nim, zmienił ułożenie, poświęcił chwilę czasu, porozmawiał z nim, przytulił, zajrzał do wózeczka. Jestem zmęczony! – dzieci zmęczone są bardzo drażliwe i reagują płaczem. Najlepiej wtedy ukołysać je do snu, by mogły odpocząć. Oczywiście to nie wszystkie komunikaty sygnalizowane płaczem przez dziecko. Maluch może kwilić, kiedy nie lubi się przebierać, kiedy nie chce spać akurat wtedy, kiedy my wymyśliliśmy sobie porę spania, nie chce się kąpać itp. Od wrażliwości rodziców, szczególnie mamy, zależy, czy trafnie zinterpretuje płacz własnego szkraba. 2. Jak reagować na płacz dziecka? Czasem bardzo trudno zrozumieć, dlaczego maluch płacze i trudno go uspokoić. Ze starszymi dziećmi jest troszkę łatwiej, gdyż można po prostu zapytać, co spowodowało fontannę łez. Nie ma uniwersalnych metod radzenia sobie z płaczem dzieci. Warto jednak pamiętać, by płaczącego dziecka nie zostawiać samego, ale otoczyć je wsparciem. Zapytać, dlaczego płacze, dlaczego mu smutno, spróbować porozmawiać z nim na ten temat i okazać współczucie. Niemowlęta można wziąć na ręce, włożyć do chusty, gdyż bliskość matki daje poczucie bezpieczeństwa. Maluchy lubią być też kołysane albo wożone w wózku. Kojąco wpływa na nich głos mamy, kołysanka albo spokojna muzyka. Czasami pomaga bujanie w bujanym krześle albo noszenie w nosidełku na brzuchu. Inne szkraby uspokajają się ciasno owinięte w kołderkę albo podczas spaceru czy w trakcie jazdy samochodem. Czasami pomaga huśtawka dla niemowląt albo kąpiel. Niekiedy złagodzenie napięcia umożliwia wykonanie maluszkowi masażu całego ciałka. Czasem jednak wystarczy obecność rodziców i zapewnienia o ich miłości. Wychowanie dziecka to trudny wysiłek, wymagający wiele cierpliwości i sił. Często płacz malucha może wyprowadzać z równowagi. Kiedy czujesz, że dłużej już nie poradzisz sobie sama z własnym dzieckiem, poproś o pomoc – męża, przyjaciółkę, mamę, teściową. Czasem frustracja rodziców może się udzielić maluchowi. polecamy Artykuł zweryfikowany przez eksperta: Mgr Kamila Drozd Psycholog społeczny, autorka wielu publikacji dotyczących rozwoju osobistego oraz warsztatów z doradztwa zawodowego i komunikacji międzypłciowej.
Alternatywny sposób dla tych, którzy mają więcej czasu. Możesz oczywiście pozbyć się teściowej z domu w bardziej wyrafinowany sposób. Np.: – Przychodź do niej często, domagaj się obiadów, noclegu, oglądania Twoich ulubionych seriali. Dzwoń, napraszaj się i generalnie doprowadź do momentu, gdy sama będzie miała Cię dość.
Płacz jest też często trudny do zniesienia. Jest męczący, irytujący, drażniący, przerywa sen, wywołuje w rodzicu poczucie bezsilności. Trzeba więc przeczekać, wytrzymać, nie próbować interpretować, bo i tak się nie da. Trudno oprzeć się wrażeniu, że pomiędzy rodzicami a dzieckiem ma miejsce niewypowiedziana walka o to, kto jest silniejszy i postawi na swoim. Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Poradnik świadomego rodzicielstwa Cud rodzicielstwa Wsłuchaj się naprawdę w głos swojego dziecka Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli Przyczyna Istnieje jednak jeszcze druga perspektywa, która jest przedmiotem tego tekstu: dziecko nie płacze bez przyczyny, choć czasem rzeczywiście trudną ją znaleźć. Stąd natomiast wynikają określone konsekwencje i działania opiekuna. Płacz jest sygnałem, że z dzieckiem coś się dzieje, że jakieś jego potrzeby nie są spełnione, że odczuwa dyskomfort, jest głodne, zmęczone, ma mokro… Z tej perspektywy płacz nie jest formą manipulacji rodzicami. Współczesna wiedza psychologiczna oraz neurologiczna przekonuje, że małe dzieci, a zwłaszcza niemowlęta, nie mają możliwości manipulować lub wymuszać czegokolwiek. Niezależnie od tego, do czego próbują nas przekonać popularne poradniki, płaczu dzieci nie należy ignorować lub przeczekiwać. Nie ma też czegoś takiego, jak płacz kontrolowany czy pozwolenie dziecku na wypłakanie się (ang. cry-it-out), dla jego dobra, oczywiście. Na zasadzie – niech z siebie wyrzuci to, co dla niego trudne. Podobnie ważną jest odpowiedź na pytanie, dlaczego dzieci przestają płakać. Wiedzę o płaczu małych dzieci i niemowląt możemy czerpać z licznych badań naukowych, jak również codziennych obserwacji. Warto jeszcze przeczytać: Nauka Najprościej rzecz ujmując, dzieci płaczą, ponieważ ich potrzeby nie zostały zaspokojone. Płacz jest jedyną formą komunikacji, jaka jest im dostępna. Ewolucyjnie, wywołuje w rodzicach poczucie, że trzeba coś zrobić, podjąć działania, które płacz ukoją, najlepiej natychmiast. Niezwykle trudno jest ignorować płacz dziecka. Co więcej, ponieważ wynika on z niezaspokojonych potrzeb, ma też różne odcienie. Zwykle główny opiekun dziecka, najczęściej jest to matka, dość szybko uczy się, co oznacza dany rodzaj płaczu. Stąd też porady sugerujące, że dzieci muszą się wypłakać, że w ten sposób trenują płuca, że dziecko trzeba wytrenować tak, aby przestało płakać, nie mają żadnego uzasadnienia w nauce i są zwykłym okrucieństwem. Kiedy dzieci przestają płakać? Badania pokazują, że ważny jest czas reakcji matki. Jedna z najwybitniejszych badaczek z dziedziny psychologii rozwojowej, Mary Ainsworth, przeprowadziła w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku długoterminowe badania, które pokazały, że im szybciej matka reagowała na płacz dziecka, niezależnie od tego, czy jej działania przynosiły zamierzony efekt (czyli ustanie płaczu) w danym momencie, tym mniej dzieci płakały w przyszłości. Ponadto szczególnie ważny w ukojeniu dziecięcego płaczu okazał się bliski kontakt z matką, np. dotyk. Uwaga! Reklama do czytania Wierszyki paluszkowe Wesołe rymowanki do masażyków Wierszyki bliskościowe Przytulaj, głaszcz, obejmuj, bądź zawsze blisko. Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli Evelin Kirkilionis w znakomitej książce Więź daje siłę zauważa, że szybka reakcja daje dziecku poczucie, że ma ono wpływ na to, co się z nim dzieje i nie jest pozostawione na pastwę losu. Jest też tak, że wczesne rozpoznawanie i reagowanie na potrzeby niemowlęcia „programuje” nie tylko dziecko, ale również opiekunów. Reagowanie i wrażliwość na potrzeby dziecka zapoczątkowane w niemowlęctwie dają dziecku poczucie, które będzie mu towarzyszyć przez całe życie: jestem ważny, ważne jest to, co się ze mną dzieje, wokół mnie są ludzie gotowi mi pomóc. Dzieci uczone radzić sobie samodzielnie z emocjami, pozostawiane do wypłakania, dzieci, wobec których szybko pojawiają się oczekiwania samodzielności, mogą w przyszłości przejawiać wyuczoną bezradność. Termin ten wprowadził Martin Seligman, na opisanie zachowania psów poddawanych rażeniu prądem. Jeśli zwierzęta nie miały kontroli nad kolejnymi porażeniami, wykazywały zachowania podobne do depresyjnych. Co ciekawe jednak, kiedy kontrolę tę zyskiwały, nie korzystały z niej, nie walczyły i poddawały się. Wnioski stąd płynące są więc dość jasne: dzieci się uczą. Pytanie jednak, czego powinny się uczyć. Jeśli zbyt wcześnie i zbyt małe dziecko zostawiamy samemu sobie, żeby się samodzielnie ogarnęło i uspokoiło, i robimy to regularnie, to pewnie w końcu się uspokoi i przestanie płakać. Ale stanie się tak dlatego, że dziecko się podda. Dotrze do niego, że i tak nikt nie przyjdzie mu z pomocą, więc po co się starać? Nauczy się też, że najbardziej cenione w jego rodzinie są cisza i spokój, że potrzeby nie zostaną wysłuchane. Dlatego uczmy dzieci, ale świadomie, i tylko tego, czego sami chcielibyśmy doświadczyć. Jeszcze jedna ważna uwaga. Margot Sunderland w Mądrych rodzicach zauważa, że reakcja rodzica nie musi pojawić się, kiedy tylko dziecku zadrży broda. Nie musimy rzucać wszystkich czynności, które w danym momencie wykonujemy, i ratować nasze płaczące dziecko za wszelką cenę. To, co jest ważne, to obecność rodzica, próba ukojenia oraz uznanie, że dziecko cierpi dyskomfort, że ma prawo zarówno do swojego cierpienia, jak i płaczu. Świadoma, empatyczna, przyzwalająca obecność rodzica jest nieoceniona. .