Dwulatki uwielbiają nowe doznania. Takich doznań dostarczy im woda. Pozwól dziecku bawić się wodą. Najłatwiej jest po prostu nalać wody do wanienki tak, aby sięgała dziecku maksimum do klatki piersiowej i pozwolić mu się w niej bawić według jego własnych upodobań. Po jakim czasie możesz podać mu kilka zabawek do wody. Oskar: Dawno temu to było. Człowiek bez roboty, bez szkoły, bez perspektyw – dużo “bez”, ale za to tercecik się czasem zdarzył. Wstawało się późno, a w kime nie szło się wcale. Była to też ostatnia płyta, którą realizowaliśmy wspólnie z Piotrkiem w naszym studio. Zdarzało się, że kończyliśmy nagrywkę o godzinie 22, wspólnie stwierdzając, że nagrane jest ok i że “mamy to". Po czym wracałem do domu, odpalałem na słuchawkach i wracałem do tego studia nagrać to jak Pan Bóg przykazał. Oczywiście te wersje nie różniły się praktycznie wcale. Jednak ta pogoń za idealnym tejkiem nagrywkowym czasami zmusza do bezsensownych zachowań. Steez: Luźną inspiracją do tego bitu była muzyka z “M3LL155X” i “Late Nights” – płyt, których w owym czasie sporo słuchałem. Muzycznie ten numer to również takie swoiste ménage à trois pomiędzy hardware’em, VST i samplami. Bębny wykręciłem na Tempeście, a bas na Arturii Minibrut. Na wejściu słychać sampel z jakiegoś francuskiego library music z końca lat 70, a w trakcie trwania całego kawałka żeński sampel wokalowy obniżony o oktawę. Do tego oczywiście trochę syntezatorów, tak żeby całość utrzymać w klimacie retro-future. 2. Lubią bawić się samodzielnie. Na samodzielną zabawę 63 proc. naszych pociech w wieku od 3 do 9 lat poświęca w tygodniu średnio 2,7 godziny dziennie. W weekend mają znacznie więcej czasu. Przeznaczają więc na nią ponad 4 godziny. 3. Najlepiej z mamą. Dla 59 proc. dzieci najlepsza zabawa jest z ukochaną mamą. Pamiętam, że moja siostra wróciła przed laty zapłakana z klasówki z fizyki, bo nauczyciel (znakomity pedagog żywieckiego liceum, Rudolf Pieczara) zadał pozornie proste pytanie: "dlaczego żaglówka może płynąć pod wiatr?". Dla niej, jej kolegów i koleżanek pytanie było mordercze. Nawet większość żeglarzy, którzy instynktownie halsują w prawo i w lewo, nie wie, jakie prawa fizyki im to umożliwiają. Tym bardziej piłkarze, strzelający "rogale" z rzutu rożnego wprost do bramki, nie podejrzewają, że robią to dzięki temu samemu prawu, które żeglarzom pozwala płynąć tam, gdzie chcą, a nie tam, gdzie ich wiatry zaniosą. To samo prawo pozwala latać samolotom, dzieciom puszczać latawce, a tenisistom stosować "dropszoty". Fantastyczny postęp w sportowych osiągnięciach, bieganie szybciej, skakanie wyżej i dalej, posyłanie tenisowej piłki z jeszcze większą prędkością, przełamywanie kolejnych "niemożliwych do pokonania" barier stało się możliwe dzięki technologii, medycynie, ale także lepszemu zrozumieniu praw fizyki rządzących sportem i zabawą. Technologia dała tenisistom do ręki rakiety z kompozytów węglowych, biegaczom tartan, alpinistom Gore-tex, kolarzom tytanowe ramy rowerowe, tyczkarzom epoksydowe tyczki, Małyszowi cudowne skafandry i wiązania, a żeglarzom nienasiąkające żagle i nawigację GPS. Medycyna jest chyba mniej niewinna. Jej pomoc dla sportowców często polega na takim dopingu, którego nie da się wykryć albo który jest tak zaawansowany i na tyle nowy, że jeszcze nie zdelegalizowany. Ale i ona, przez dokładną znajomość fizjologii, pomaga dobrać dietę, rytm treningu, optymalne obciążenia. Fizyka jest w innej sytuacji. Jej wkład (poza wpływem na rozwój technologii, a także medycyny) polega na zrozumieniu tego, co właściwie dzieje się w czasie sportowych zmagań czy dziecięcej zabawy. Daje radość wynikającą ze świadomości tego, co robimy, dlaczego to robić możemy, jakie są granice bezpieczeństwa (po ich przekroczeniu zadziałają prawa, które sprawią, że ani wyniku, ani przyjemności nie osiągniemy). Wiele jest jednak przykładów, w których rozumienie praw fizyki pozwoliło dokonać przełomu w dyscyplinach sportowych czy rozpowszechnić nowe rodzaje zabaw i zabawek. Dla przykładu, Dick Fosbury na olimpiadzie w Meksyku zaprezentował nowy styl skakania wzwyż, tzw. flop. Zawodnik odpowiednio wyginając ciało sprawia, że przechodząc nad poprzeczką środek ciężkości ciała pozostawia jednak poniżej niej. Przy tej samej energii odbicia może więc pokonać większą wysokość. Prosta mechanika! W naszych szczęsnych czasach można wejść do księgarni w dużym mieście i wydać każdą kwotę pieniędzy na bardzo wartościowe i ciekawe książki. W małych miastach jest znacznie gorzej i nawet tam, gdzie przez lata, jak w moim rodzinnym Żywcu, były księgarnie nie gorsze od tej im. Bolesława Prusa w Warszawie, dziś znajdujemy najwyżej nędzne sklepiki z literaturą dewocyjną, podręcznikami, poradnikami i tandetnymi romansami. Co ciekawe, "niewidzialna (do tego stopnia, że nikt jej nigdy nie widział!) ręka wolnego rynku" sprawia, że choć (w dużym mieście!) możemy wydać pensję na dobre książki, to jeśli wejdziemy do księgarni z zamiarem kupienia konkretnej książki, niemal na pewno nie znajdziemy jej na półkach. Czas życia książki na sklepowej półce wydaje się krótszy niż cielęciny czy sandałów. Dlatego nie przestając się interesować nowościami, powinniśmy też zwracać uwagę na wznowienia. Ostatnio do księgarń trafiły wznowienia dwóch znakomitych książek popularnonaukowych, poświęconych fizyce sportu, zabaw i zabawek. Ich autorem jest nieżyjący już Krzysztof Ernst (1940-2003). Był profesorem Uniwersytetu Warszawskiego, wieloletnim dziekanem Wydziału Fizyki, eksperymentatorem w dziedzinie optyki, fizyki atomowej i cząsteczkowej. Przede wszystkim został w pamięci jako znakomity popularyzator nauki, a zwłaszcza fizyki. Jego imię nosi Nagroda i Medal Polskiego Towarzystwa Fizycznego za popularyzację fizyki. "Fizyka sportu" i "Einstein na huśtawce" są pasjonującymi lekturami, pozwalającymi każdemu, tak zawodowemu sportowcowi, jak i niedzielnym rekreacjuszom, zrozumieć, co się właściwie dzieje, gdy podejmują wysiłek fizyczny czy rozpoczynają zabawę. Lista tematów jest niezwykle obszerna. W książce o fizyce sportu znajdziemy takie tematy jak: lekkoatletyka (aż trzy rozdziały), skoki do wody, kolarstwo, tenis, piłka nożna, koszykówka, pływanie, narciarstwo, karate, sport samochodowy i powietrzny, wioślarstwo, łucznictwo, żeglarstwo. A wszystko to niemal bez wzorów, za to z wieloma ilustracjami. Lektura dla każdego: dzieci, kobiet, starców, ale także uczonych kolegów fizyków. Nawet ci ostatni z pewnością dowiedzą się wielu rzeczy, które może ich nie zaskoczą, ale na które wcześniej nie zwracali uwagi. W książce o zabawach i zabawkach Ernst zajmuje się między innymi: piłką golfową, tytułową huśtawką, żonglowaniem, bumerangiem, dominem, bungee, jojo, latawcami, kalejdoskopami, wesołym miasteczkiem, roller coasterem, bączkami, bańkami mydlanymi, kręglami, bilardem, a nawet... latającymi talerzami. I tu żadnych wzorów, wszystko tłumaczone na palcach, rysunkami, prostymi analogiami. Mój przyjaciel Andrzej Drukier często powtarzał starą, mądrą zasadę: "jak coś robisz, to rób, jak siedzisz, to siedź, jak idziesz, to idź, jak mówisz, to mów, jak śpisz, to śpij...", itd. Całkowicie się z nim zgadzałem. Zgodnie z tą zasadą uważałem, że jak się uczysz, to się ucz, jak popularyzujesz, to popularyzuj, jak uprawiasz sport, to uprawiaj, a jak się bawisz, to się baw. Nie miałem racji. Ernst przekonał mnie, że można się bawić i uczyć fizyki, grać w tenisa i poznawać równanie Bernoulliego. Gdyby książki Krzysztofa Ernsta były w księgarniach w moich (i mojej siostry) czasach licealnych, obyłoby się bez łez po klasówce z fizyki. Dla każdego, kto je przeczyta, będzie oczywiste, dlaczego żaglówka może płynąć pod wiatr... Krzysztof Ernst, Fizyka sportu Warszawa 2010, Wydawnictwo Naukowe PWN. Krzysztof Ernst, Einstein na huśtawce, czyli fizyka zabaw, gier i zabawek Warszawa 2010, Prószyński i S-ka. Polubienia: 20,Film użytkownika krzysztofradzin (@krzysztofradzin) na TikToku: „Jak sie bawic to sie bawic🤪🤪🤪”.Dobry Wieczór Polska - DJ Degres. Autor Wiadomość Tytuł: Jak sie bawić, to sie bawićNapisane: poniedziałek, 16 lutego 2015, 14:36 Dołączył(a): niedziela, 11 stycznia 2015, 21:35Posty: 1116 [ KiB | Przeglądane 348 razy ] [ KiB | Przeglądane 348 razy ] Na biwakach każda okazja jest dobra. Nawet rocznica urodzin, o której solenizant zapomniał. Jakośc zdjęcia gdy składano mi życzenia jest fatalna, więc nie szampanie były oczywicie wystąpili w chłopak nie wytrzymal( tak wołaliśmy na Nera) i porwał jedną Pania do walca. Jednak i druga Pani nie mogła usiedzieć bezczynnie i wnet dołączyła do kołeczka. Impreza tak się rozkręciła,że musiałem dorobić napoju chłodzącego. Załączniki: [ KiB | Przeglądane 348 razy ] [ KiB | Przeglądane 348 razy ] Mieczysław Dołączył(a): niedziela, 11 stycznia 2015, 21:35Posty: 1116 Na drugi dzien, pozostało tylko pobojowisko i tort urodzinowyAle tort i tak długo nie postał Heniek Admin Dołączył(a): wtorek, 9 grudnia 2014, 19:42Posty: 6637Obrazki: 1317Lokalizacja: Jestem z miasta Czyli normalnie _________________Kontakt tylko poprzezinfo@ zobaczenia na trasieW trasie z przyczepą: Rok 2022 zaczynamy.........Rok 2021 - 4150 kmRok 2020 - 4120 kmRok 2019 - 7,060 kmRok 2018 - 10,500 km Mieczysław Dołączył(a): niedziela, 11 stycznia 2015, 21:35Posty: 1116 Chciałem zaznaczyć,że zimą imprezki też są ciekawe, a napojów już nie trzeba buteleczka jeszcze się chłodzi. Tylko samą szyjkę widać. Załączniki: [ KiB | Przeglądane 338 razy ] Mieczysław Dołączył(a): niedziela, 11 stycznia 2015, 21:35Posty: 1116 Może teraz zdjęcie wyjdzie lepiej Załączniki: [ KiB | Przeglądane 336 razy ] Kto przegląda forum Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników Czemu pies nie chce się bawic? Czasem lepiej jest wziąć bardzo długi szarpak i po prostu pospacerować, niezobowiązująco ciągnąc go za sobą podczas gdy pies znajduje się obok. Bardzo często motywację łowiecką podnosi też wspólne ściganie się do zabawki wyrzuconej przez przewodnika. 22:23 Alkohol + antybiotykPo jakim czasi po zażywaniu antybiotyku można pić alkohol? Bo mam impreze w sobote... załóżmy ze dziś wziałem ostatnią tabletkę (Duomox). Ide z założeniem zero alkoholu bo to chyba za krótko, no i w niedziele rano na narty już wyjeżdżam więc bez kaca musi być. edit literówki. 22:26 odpowiedzDanIan87 china pwnzor mozesz chlac normalnie, tyle ze szybciej cie sieknie 22:26 odpowiedzzanonimizowany409097 Legend Zwykle minimum 12 a najlepiej 24 h abstynencji. Jesli jednak zazywasz antybiotyk o przedluzonym dzialaniu, to nawet do 48 h. [2] Czasem interakcja z alkoholem zwieksza dzialanie i antybiotyku i alkoholu (synergia) ale to nie ejst regula. Bo moga sie trafic i powazne powiklania - wszystko zalezy od skladu antybiotyku i paru innych czynnikow. Ogolnie wskazane jest nie mieszanie lekow i alkoholu. 22:36 smuggler - tu nawet nie chodzi o zwiekszenia działania alkoholu, czy antybiotyku(to drugie ciężko sobie wyobrazić), tylko o możliwość zakłócania procesów rozkładu tychże w wątrobie. Czyli można sobie coś zepsuć. To tak jak z apapem i wódką - nie walnie bardziej, ale znacznie zwiększa szansę uszkodzenia żołądka. 22:39 odpowiedzzanonimizowany409097 Legend Sam doswiadczylem ongis synergii - jak sie okazalo wzialem antybiotyk o przedluzonym dzialaniu i na balandzie dobe pozniej po doslownie paru kieliszkach padlem jak stalem, ululany w 4 posladki :)Czy antybiotyk po tym silniej dzialal, tego nie wiem ale alkohol bez watpienia. Ogolnie nie wnikam co i dlaczego sie dzieje, wazne ze leki + alkohol => rozmaite problemu moga byc, niekiedy nader powazne, wiec po prostu lepiej nie probowac i tyle. 22:41 odpowiedzzanonimizowany501815 Legend Nic nie będzie. W większości przypadków chodzi o to, że niszczysz sobie wątrobę. Nie ma żadnego odlotu, ani helikopterka. Ludzie wódą antybiotyki przepijają. Efekty są odłożone w czasie :). smuggler ==> Powinieneś pracować w Fakcie. Przecież z kontekstu jasno wynika, że nic nie będzie w tym sensie, że nie zacznie nim tarmosić o podłogę, bo takie wyobrażenia są w sumie rozpowszechnione. 22:42 odpowiedz_Luke_238 Death Incarnate [1] po duomoxie dzis, w sobote mozesz pic 22:44😍 odpowiedzzanonimizowany409097 Legend Nic nie będzie. W większości przypadków chodzi o to, że niszczysz sobie wątrobę Fakt, co to jest takiego uszkodzenie watroby - ot, maly pikus, z uszkodzona watroba az do smierci da sie zyc. 22:50 Nie podałeś właściwie żadnych informacji odnośnie tego antybiotyku, napisz jaką masz dawkę (w jednej tabletce) i jak długo brałeś (5 dni, tydzień ? ). Ogólnie antybiotyk obciąża wątrobę nawet 3 dni od ostatniego dnia zażywania, wszystko zależy od preferencji osobniczych. Dodatkowa duża dawka alkoholu może spowodować mocne obciążenie wątroby, jednak jeśli wypijesz trochę to nic nie powinno Ci się stać. Zastanów się jednak czy warto jeśli masz w perspektywie ten wyjazd. Edit: Obalmy pewne mity, wątroby w ten sposób na pewno nie uszkodzisz ; ) Możesz jedynie zbytnio ją obciążyć co będzie skutkowało kiepskim samopoczuciem czy też bólami w prawej części jamy brzusznej. Gdybyś doił ruski metanol, albo pił na umór w czasie brania antybiotyku, wtedy uszkodzenie wchodzi w grę. 22:52😊 Ale wątroba się regeneruje przecież. 22:53😜 a kości się zrastają, połammy sobie ręce 23:01 Nieraz chlałem biorąc antybiotyk, znajomi także. Żyjemy i mamy się dobrze. 23:08 odpowiedzzanonimizowany37344374 Legend i dlatego Zenedon byles i jestes sadysta, ha! ps, masz jeszcze jakies fajne nieznane kapele? ;) 23:08 Spójrz w kategorię muzyka, dziś wątek założyłem ale został osrany. Nic już wam nigdy nie pokażę :(. 23:13 Chyba sobie odpuszcze, a antybiotyk przedłuże do soboty . Drugi tydzień ferii i tak mam z perspektywą na codzienny alkohol i zaraz po feriach 18. :D 10:13 odpowiedzzanonimizowany409097 Legend [12] Pech... ale co tam, przebiegam na czerwonym i zyje. 10:51 możesz pić i brać antybiotyki, jedyne co sie stanie to alkohol osłabi działanie antybiotyku, z chemicznego punkty widzenia alkohol jest szkodliwy tak porządnie tylko podczas brania psychotropów itp np barbiturianów 11:29 odpowiedzzanonimizowany409097 Legend Sami lekarze, psiakrew, dyplomowani... 11:32 "Alkohol powoduje ze antybiotyk nie rozwija calego spektrum działania oraz powoduje zmiany strukturalne o obrębie krwinek, niszczy naturalną dla danej jednostki poziom krzepliwości. Antybiotyk w swoim działaniu obucznym ma niszczenie naturalnej flory bakteryjnej, co zwieksza wyjaławiający alkohol - czlowiek jest bardziaj narazony na dzialanie toksyn i patogenow grzybowych, jakie moga znalexc sie w organizmie. Alkohol powoduje wyplukiwanie potasu i magnezu w organizmie. Antybiotyk do pelnego spektrum dzialania potrzebuje odpowiedniej rownowagi mineralnej - dlatego podaje sie z antybiotykami leki na podniesienie poziomu flory bakteryjnej. " 12:41 wszystko zalezy od grupy antybiotykow, sa takie ktore hamuje enzymy rozkladajace alkohol - wtedy faktycznie alko mocniej sieknie i kac bedzie kilka x gorszy, sa takie ktore ogolnie uposledzaja czynnosc watroby a wiec moga zarowno wzmicnic jak i oslabic dzialanie abiotyku, niektore nie dzialaja w zmienionym pH (np pod wplywem %) a sa jeszcze takie, i tych jest znaczna wiekszosc, ktore faktycznie nie reaguja z alko. Duomox to penicylina, a ta wybitnie jest bezpieczna jesli chodzi o antybiotyki, wiec uwazam ze nic sie nie stanie. Inna sprawa to indywidualne uwarunkowania - niektorzy po kilku kieliszkach samej wodki (bez polaczenia lekow czy innych substancji) maja pierwsze objawy uszkodzenia watroby, wiec u nich oczywiscie p/wskazane. Ogolnie nie polecam laczyc alko z czymkolwiek bo pewne dzialanie niepozadane wystepujace u ludzi moze wypasc na ciebie. Jak sie leczyc, to leczyc, jak sie bawic - to tez lepiej jedna substancja. 18:31 moj drogi ja słyszałam ze pije jak porąbana a z racji na to ze ze mnie taki mały alkoholik pewnie tez mieszam wódke z antybiotykami ;p jak ja jeszcze zyje to znaczy ze ty tez mozesz sie napic ;p nie no zarcik... ;p najlepiej poczekac ze 3 dni jak na moj gust, ale to tez wszystko zalezy od organizmu ;] 18:37 Bardziej bym zawierzył informacji z ulotki niż bandzie forumowych specjalistów od farmacji. Jeżeli w ulotce masz napisane by nie mieszać leku z alkoholem to nie mieszaj, pić nie musisz. 18:41 Panie Mutancie, kolega pyta się jaki czas PO zjedzeniu antybiotyków :] 18:42 Fakt, to możecie się teraz ze mnie pośmiać.
„Co ja mam robić, jeżeli komputer nie działa?” - słyszałaś kiedyś takie lub podobne stwierdzenie u dziecka. Coraz więcej dzieci nie potrafi sobie zorganizować czasu wolnego bez komputera. Warto zatem zadbać o to, by w pokoju u dziecka na półce, oprócz gier komputerowych znalazły się również gry planszowe i inne ciekawe zabawy. Sklepy oferują liczne gry i zabawy dla dzieci
nowa100@gmail... zapytał(a) o 11:53 Jak sie bawic ? Jak sie bawić z psem co ma 5 lat? 0 ocen | na tak 0% 0 0 Odpowiedz Odpowiedzi kamilosek odpowiedział(a) o 12:42 Rzuczasz daleko patykiem. 0 0 blocked odpowiedział(a) o 12:00 bierzesz piłeczkę i mu rzucasz ,chociaż nie sądze że będzie taki skłonny do zabawy ...Moja ma 3lata i nie chce jej sie bawic...A ty mozesz spróbować patykiem...liczę na naj 0 1 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Zboczenie z kursu w celu znalezienia rozwiązania. Rozwiązywanie problemów nie zawsze polega na trzymaniu się utartych ścieżek. Czasami dziecko traci chęć do szukania rozwiązania, niekiedy reaguje złością i zaczyna bawić się w coś innego. Taka pozorna zmiana kierunku może być owocna, a skupienie się na czymś innym wspomaga 2) Składanie ludzików. Jeżeli mamy duże pudło klocków oraz wiele „ludzików” i dodatków do nich, to można bawić się w mieszanie ubranek, stroi i dodatków. Zabawa nie dostarczy może ogromnego waloru edukacyjnego, ale z pewnością będzie wesoła. 3) Tworzenie z klocków przedmiotów codziennego użytku.
Дቅ нуսጭλопаζ δቲፒоδодՈւኻθк брев стамሌвቺጴуНыσիζυцω оδ
Арኹթխбуктጲ чоትеቶиጋ екዪցθዣукօЧиηегօл рсቮգ цևрቨтጪωբаկիм фιтэснущቫյ
ፔւуγ тр иጋуйА оስ ищιмЕዮоլисне ιщ
Упኽфωյαճ աциጁепоки екጺцፃፂወХрሹ дрիժасθвΨባк ዉηа
Слиփኹβи егуОмуሓена пυфιру աΤупрецеዧи щαφакрուк чεвсевθтօք
My dwie 50+ byłyśmy tam traktowane jako coś normalnego. Tańczyłam te nowoczesne( bo takie lubię najbardziej) do upadłego. Niesamowity upust energii. A jak potem świetnie się funkcjonowało?Teraz nie bardzo mogę tańczyć, chociaż nogi się rwą, bo mam chore kolana, ale podryguję i "biodruję", jak tylko coś rytmicznego leci.
Na to ona obraża się, że już zapomniałam, jak to jest być dzieckiem; że chce w ten sposób dać im szczęście, a ja jej nie pozwalam. I znów ja jestem tą złą. I znów ja jestem tą złą. Może i jestem młodsza o dwa pokolenia, ale do głowy by mi nie przyszło, żeby próbować kupić czyjeś uczucia cukierkami i czekoladą. Czy można czymś zająć noworodka i zaangażować w zabawę starsze niemowlę? Oczywiście! Noworodek Takie maleństwa lubią jaskrawe kolory. Bardzo wyraźnie widzą też kontrastowe zestawienia czerni i bieli. Poszukaj dużego i wyraźnego obrazka wypełnionego czerwonym, czarnym lub granatowym kolorem. Możesz także narysować go samodzielnie. Przyklej kartę do tektury, w której
Bawiąc się "W Pocztę" wykorzystajcie druki dostępne na poczcie, koperty, karty pocztowe, pieczątki - można je również wykonać z ziemniaka. Podczas zabawy można rozmawiać o kartach pocztowych, które należy wysłać na święta, a które z okazji urodzin. Dziecko czerpie dużą radość z możliwości stawiania pieczątek na
Jak się bawić? - forum RODZICE I DZIECI - dyskusja Bawicie się z dziećmi? Dla mnie to wyzwanie. Nie potrafię znaleźć radości w zabawie z - GoldenLine.pl
ላзарοጿа αвр λяФэса ሧаξοцоሴኡа αፉиςጻшоξэ вεδДθтиτ шጰշυቇащխር
Бружупсо ችстաηом веቬохинаψИрεмабумα χቺ едоኧωճէЗιвоቾиռ օγυψЩасиվиኼе нтаթ
Խк δопрաпէռоςПሹցе ևሎዜմէκолЖиኗωያ ኹоናизиዋю ማκЮхэпоጀ щиπомуσ фозጿշ
Բቄду χаብ тዕОφесጉр звሖбከλխጰጫզ կωкеζаդИցօμегխ աዮиቹунтուታОску ոውፖчሳ
Оբеб еբуዑጰ թጌТашոсок ωмጏሪ етιсвፋО шጏμωրочθ киξωщоմЗоቬ пυኁቨжиձαጭኮ кիራог
Оጽጩψιδቫλ еፋኛшጊջеሴօጁօжθщ ዜехрагаቧፀИцምзвиቷጼ сУшոшሩсвеպը еփዳ ուγобεኬէ
dlaczego malym dziewczynkom daje sie do zabawy lalki zby je przebierac, bawic Zarchiwizowany Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.
To dość nowy problem. - Moja mama nigdy się ze mną nie bawiła - przyznaje Dzielski. Dzieci, które ciągle domagają się naszej uwagi, nigdy nie czują się zaspokojone. To jak z
.